Hiszpański transport potrzebuje kierowców – ale formalności wciąż zniechęcają firmy

22.07.2025

Proces zatrudniania kierowców z państw trzecich w Hiszpanii nadal budzi wiele pytań i niejasnośći. Aby uporządkować kwestię prawne i proceduralne, stowarzyszenie FROET zorganizowało specjalną sesję informacyjną z udziałęm przedstawicieli resortów odpowoedzialnych za cudzoziemców, transport i ruch drogowy.

Jak wyjaśniła Nuria Nicolás González, szefowa Urzędu ds. Cudzoziemców, z czterech możliwych ścieżek legalnego zatrudnienia kierowców z krajów trzecich w obecnym stanie prawnym realnie możliwe są tylko dwie:
- pobyt na studia – umożliwiający zdobycie kwalifikacji zawodowej (CAP),
- zezwolenie na pobyt i pracę uzyskane w kraju pochodzenia – w celu realizacji szkoleń okresowych.

Obie opcje wiążą się jednak z wysokimi wymaganiami wobec pracodawcy i kandydata. Poza umową o pracę, niezbędne są m.in. prawo jazdy kat. C lub D, dokumenty finansowe i prywatne ubezpieczenie zdrowotne. Pobyt na studia trwa 180 dni roboczych – to minimum potrzebne do rozpoczęcia procedury wymiany prawa jazdy w Hiszpanii.

Z punktu widzenia firm największym wyzwaniem pozostaje wymiana zagranicznego prawa jazdy. Według Alberto Menchóna z hiszpańskiego urzędu ruchu drogowego (DGT), w przypadku praw jazdy zawodowych (grupa 2) można obecnie dokonać wymiany także z krajami, które nie mają umowy z Hiszpanią – na podstawie specjalnej procedury wprowadzonej po podpisaniu porozumienia międzyresortowego w 2023 roku. Nowe rozwiązanie umożliwia składanie wniosków cyfrowo, bez konieczności wykazywania stażu pracy. Od maja 2025 funkcjonuje już również cyfrowa wymiana prawa jazdy dla krajów z umową bilateralną.

Jak podkreślił José Alberto García Elskamp, szef sekcji ds. kwalifikacji zawodowych, Hiszpania nie uznaje certyfikatów CAP zdobytych poza UE. Oznacza to, że kandydaci z państw trzecich muszą ukończyć pełne szkolenie podstawowe (140 godzin i egzamin) lub szkolenie okresowe (35 godzin bez egzaminu), w zależności od daty uzyskania prawa jazdy. Elskamp ostrzegł też przed niskim poziomem niektórych kursów i zalecił wybór formy stacjonarnej jako kluczowej dla jakości szkolenia.

Zakończenie spotkania przyniosło wyraźny sygnał ze strony firm – brakuje im koordynacji między organami oraz wsparcia proceduralnego, zwłaszcza przy wymianie dokumentów i konieczności fizycznego uzyskania karty pobytu (TIE). Przedstawiciele transportu apelowali o uproszczenie procesów oraz możliwość bieżącej konsultacji ze stroną administracyjną.

źródło: www.etransport.pl