30 rafinerii przestało działać. Katastrofalne skutki m.in. dla Polski

15.10.2026

Koszty zakupu ropy to tylko jeden z elementów kształtujących ceny paliw na stacjach. Na ostateczny poziom cen wpływają również sytuacja na rynku rafineryjnym, relacja dolara do złotego oraz podatki. Dodatkowym wyzwaniem dla Europy jest mniejsza liczba działających rafinerii. Blisko 30 zakładów zakończyło działalność, gdy ich utrzymywanie przestało przynosić odpowiednie zyski.

  • Ceny paliw zależą od znacznie większej liczby czynników niż same notowania ropy.
  • Istotne znaczenie mają także marże rafineryjne, kurs dolara i obciążenia podatkowe.
  • Problemem dla europejskiego rynku jest również kurczący się potencjał produkcyjny.

30 rafinerii przestało działać. Katastrofalne skutki m.in. dla Polski

Prezes Unimotu Adam Sikorski powiedział w programie "Horyzonty" w Wirtualnej Polsce, że na cenę paliwa na stacji składają się przede wszystkim koszt ropy naftowej, marża rafineryjna oraz kurs dolara. Do tego dochodzą podatki i inne opłaty. Z tego powodu zmiany cen na światowych rynkach nie zawsze bezpośrednio przekładają się na koszt tankowania.Prezes

Unimotu zwrócił uwagę na skalę marż rafineryjnych, które w rozmowie określił jako rekordowo wysokie. W przeszłości wynosiły około 10-12 dolarów na baryłkę, a obecnie sięgają 60-70 dolarów. To istotna różnica, bo właśnie na etapie przerobu ropy powstają paliwa, które później trafiają do odbiorców - czytamy. 

Zdaniem Sikorskiego, aby sytuacja mogła zacząć wracać do normy, potrzebne byłoby zakończenie wojny w Ukrainie oraz USA z Iranem. Jednak nawet to nie doprowadzi do natychmiastowych obniżek na stacjach paliw. Potrzebne jest bowiem naprawienie zniszczonych rafinerii. Jego zdaniem realną ceną jest 6 zł za litr, nie można natomiast liczyć na niższe stawki.

Blisko 30 rafinerii w Europie zamknięto w ciągu ostatnich 15 lat

Sikorski zwrócił uwagę, że w ciągu ostatnich 15 lat w Europie zamknięto blisko 30 rafinerii. Wcześniej ich utrzymywanie było mniej opłacalne ze względu na nadwyżkę mocy przerobowych na rynku.

Mamy dużo mąki, ale nie jesteśmy w stanie upiec z tego chleba, nie mamy piekarni - powiedział, wyjaśniając, że dostępność ropy nie wystarczy, jeśli brakuje instalacji przerabiających ją na gotowe paliwo.

Problem stał się szczególnie widoczny w obliczu konfliktów zbrojnych i ataków na infrastrukturę energetyczną. Rafinerie na Bliskim Wschodzie odgrywały istotną rolę w zaopatrywaniu Europy m.in. w olej napędowy. Zakłócenia w pracy tych zakładów szybko odbijają się na dostępności paliw, a odbudowa utraconej podaży może zająć znacznie więcej niż kilka dni.

źródło: www.wnp.pl