02.11.2026
Nawet 28,5 tys zł kary grozi jednemu z przewoźników po nocnej akcji mazowieciej ITD. Inspektorzy ujawnili nie tylko znaczne przekroczenie dopuszczalnej mas całkowitej nacisku osi, ale także brak wymaganego pilota oraz naruszenie obowiązku pobierania danych z karty kierowcy. Łączna kwota potencjalnych kar administracyjnych za trzy transporty wynosi 78,5 tys. zł.
Trzy znacznie przeciążone zespoły pojazdów i trzy samochody dostawcze zatrzymali inspektorzy mazowieckiej Inspekcji Transportu Drogowego podczas nocnych kontroli na drodze ekspresowej S7 w okolicach Mławy. Najcięższy zestaw przekraczał dopuszczalną masę całkowitą o ponad 20 ton. Przewoźnikom grożą kary administracyjne sięgające 28,5 tys. zł za jeden transport.
Kontrole przeprowadzono w nocy z 22 na 23 października 2026 r. Inspektorzy ITD z Ciechanowa skierowali na wagi trzy wieloosiowe zespoły pojazdów należące do polskich przedsiębiorców. Dwa składały się z ciągników siodłowych i rozpinanych naczep podkontenerowych, a trzeci z samochodu ciężarowego i przyczepy. Wszystkie przewoziły ładunki podzielne w kontenerach. Najcięższy zestaw ważył 60,7 t przy dopuszczalnych 40 t, co oznacza przekroczenie o 20,7 t. Drugi osiągnął masę 55,1 t, natomiast czteroosiowa ciężarówka z trzyosiową przyczepą ważyła 53 t. W dwóch przypadkach stwierdzono również przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi na drogę.
Kontrola najcięższego zestawu ujawniła dodatkowe naruszenia. Pojazd o masie przekraczającej 60 t poruszał się bez wymaganego pilota. Inspektorzy stwierdzili także, że przedsiębiorca nie pobrał w terminie danych z karty kierowcy. Wszystkie trzy transporty zostały wstrzymane do czasu doprowadzenia pojazdów do parametrów zgodnych z przepisami. ITD zapowiedziała wszczęcie postępowań administracyjnych. W przypadku zestawu ważącego 60,7 t wyliczona suma naruszeń wyniosła 28 500 zł, w tym 18 000 zł na podstawie Prawa o ruchu drogowym i 10 500 zł na podstawie ustawy o transporcie drogowym. W dwóch pozostałych przypadkach kwoty wyniosły po 25 000 zł. Łącznie daje to 78 500 zł potencjalnych kar. W toku postępowań inspektorzy będą również ustalać, czy załadowcy przyczynili się do powstania naruszeń.
Podczas tego samego patrolu zatrzymano również trzy przeciążone samochody dostawcze. Najcięższy ważył 6,3 t zamiast dopuszczalnych 3,5 t, czyli o 2,8 t za dużo. Kierowcy mogli kontynuować jazdę dopiero po przeładowaniu nadmiaru towaru na inne pojazdy. W związku ze stwierdzonymi naruszeniami nałożono cztery mandaty na łączną kwotę 4500 zł.
źródło: www.etransport.pl