87 naruszeń i 73 tony na wadze. Kontrola ITD na S7

26.05.2026

Na S7 pod Szydłowcem ITD zatrzymała ośmioosiowy zestaw przewożący 52 tony złomu. ,,Stonoga" ważyłą 73,3 tony zamiast dopuszczalnych 40 ton, a kontrola tachografu wykazała 87 naruszeń czasu pracy kierowcy.

Mazowiecka Inspekcja Transportu Drogowego zatrzymała na trasie S7 ośmioosiowy zestaw przewożący dwa kontenery ze złomem. Kontrola wykazała nie tylko przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej o ponad 83 proc., ale także serię rażących naruszeń czasu prowadzenia pojazdu, przerw i odpoczynków. Do kontroli doszło na drodze ekspresowej S7 w pobliżu Szydłowca. Patrol ITD z Radomia zatrzymał ciągnik siodłowy z rozpinaną naczepą, ponieważ już sama konfiguracja ośmioosiowego zespołu pojazdów wzbudziła podejrzenia inspektorów. Zestaw należący do polskiego przedsiębiorcy przewoził dwa kontenery 20-stopowe z 52 tonami złomu. Transport realizowano z województwa świętokrzyskiego do Gdańska.

Po skierowaniu pojazdu na inspekcyjne urządzenia kontrolno-pomiarowe okazało się, że rzeczywista masa całkowita zestawu wynosiła 73,3 tony przy dopuszczalnych 40 tonach. Oznacza to przekroczenie limitu o 33,3 tony. Zbyt duża masa ładunku przełożyła się również na przekroczenia nacisków osi. Grupa dwóch osi przedniej naczepy miała nacisk 21,1 t przy dopuszczalnych 18 t, a grupa trzech osi tylnej naczepy 30,6 t przy normie 27 t. Problemem nie była wyłącznie masa pojazdu. Kierowca nie okazał wymaganego zezwolenia kategorii V na przejazd pojazdu nienormatywnego po drogach publicznych. Zestaw poruszał się także bez pojazdu pilotującego, choć przy takim tonażu przejazd powinien odbywać się po wyznaczonej trasie i pod zabezpieczeniem pilota. Kontrola tachografu i karty kierowcy wykazała kolejną skalę problemu. W okresie ostatnich 57 dni pracy za kierownicą inspektorzy stwierdzili 87 naruszeń przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, przerw i odpoczynków. Najpoważniejsze naruszenie dotyczyło przekroczenia dziennego czasu prowadzenia pojazdu o 30 godzin i 46 minut. W analizowanym okresie kierowca prowadził pojazd łącznie przez 40 godzin i 46 minut.

Inspektorzy wykazali również przekroczenie maksymalnego dwutygodniowego czasu prowadzenia pojazdu o 24 godziny i 23 minuty. Kierowca skrócił dzienny odpoczynek o 7 godzin i 22 minuty, a maksymalny czas jazdy bez wymaganej przerwy przekroczył o 14 godzin i 29 minut. W tym ostatnim przypadku prowadził pojazd przez 18 godzin i 59 minut bez zachowania wymaganej przerwy. Analiza danych cyfrowych wykazała także brak wymaganych wpisów manualnych na karcie kierowcy. Chodziło o okresy innej pracy, gotowości, przerwy lub odpoczynku. Kierowca nie przedstawił również wydruków, które mogłyby uzasadniać odstępstwa od norm dotyczących czasu jazdy, przerw lub odpoczynków.

Kontrola zakończyła się zakazem dalszej jazdy. Nienormatywny zestaw został skierowany na wyznaczony parking strzeżony. Kierowca odmówił przyjęcia mandatów, dlatego wobec niego zostanie sporządzony wniosek o ukaranie, a o wysokości grzywny zdecyduje sąd. Konsekwencje grożą również przedsiębiorcy. Na podstawie protokołu z kontroli będą prowadzone postępowania administracyjne. Przewoźnikowi grozi łącznie 30 tys. zł kary, z czego 18 tys. zł na podstawie Prawa o ruchu drogowym i 12 tys. zł na podstawie ustawy o transporcie drogowym. Dodatkowo osoba zarządzająca transportem w przedsiębiorstwie może spodziewać się kary w wysokości 3 tys. zł. ITD zapowiada też ustalenie załadowcy i jego ewentualnego udziału w przekroczeniu dopuszczalnych parametrów wagowych pojazdu.

źródło: www.etransport.pl