08.10.2026
TLP oraz przedstawiciele producentów ciężarówek apelują do NFOŚiGW o przyspieszenie obsługi wniosków w programie wsparcia dla zeroemisyjnych pojazdów kategorii N2 i N3. Firmy, które otrzymały pozytywną ocenę, od miesięcy czekają na zawarcie umów, a przedłużająca się procedura może oznaczać problemy z realizacją kontraktów i zamówień na pojazdy.
Związek pracodawców „Transport i Logistyka Polska” (TLP) wspólnie z przedstawicielami MAN Truck & Bus Polska, IVECO Poland, Lontex (SuperPanther), Ford Trucks Polska, Renault Trucks Polska, Volvo Trucks Poland oraz Daimler Truck Polska (Mercedes-Benz Trucks) wystosował do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej apel o pilne przyspieszenie procedowania wniosków w programie wsparcia dla zeroemisyjnego transportu ciężkiego.
Nabór do programu rozpoczął się 30 maja 2025 r. Jego celem jest wsparcie przedsiębiorców inwestujących w zeroemisyjne pojazdy kategorii N2 i N3. Jak wskazują sygnatariusze apelu, część przedsiębiorców ma już za sobą pozytywną ocenę wniosków, jednak nadal oczekuje na zawarcie ostatecznych umów.
Dla przewoźników nie jest to wyłącznie kwestia administracyjna. Terminy dostaw pojazdów są powiązane z konkretnymi kontraktami i planami operacyjnymi, dlatego przedłużające się oczekiwanie na decyzje może mieć bezpośrednie konsekwencje biznesowe.
Branża zwraca uwagę, że brak rozstrzygnięć utrudnia terminowe wdrażanie pojazdów do realizacji zakontraktowanych przewozów. W konsekwencji przewoźnicy mogą być narażeni na ryzyko niewywiązania się z umów, utratę klientów czy kary umowne.
Problem dotyczy również samych zamówień na pojazdy. Przedłużające się oczekiwanie może oznaczać utratę wcześniej zarezerwowanych terminów produkcyjnych, a także wzrost cen pojazdów lub zmianę warunków finansowania i leasingu.
W skrajnym przypadku firmy mogą zrezygnować z zaplanowanych inwestycji w zeroemisyjny transport. Oznaczałoby to nie tylko ograniczenie liczby nowych pojazdów elektrycznych na polskich drogach, ale również osłabienie zaufania przedsiębiorców do publicznych programów wsparcia transformacji transportu.
Zdaniem TLP kwestia dopłat powinna być rozpatrywana również w kontekście konkurencyjności polskiego sektora transportowego. Zagraniczni przewoźnicy od lat mogą korzystać z programów wspierających inwestycje związane z transformacją klimatyczną.
– Należy przy tym pamiętać o szerszym kontekście rynkowym. Zagraniczni konkurenci od lat korzystają ze skutecznego wsparcia swoich rządów w transformacji klimatycznej. Takiego wsparcia pozbawieni są natomiast ci polscy przewoźnicy, którzy zdecydowali się odważnie postawić na pojazdy zeroemisyjne, przez co z każdym miesiącem zwłoki tracą swoją rynkową konkurencyjność – komentuje Maciej Wroński, prezes TLP.
Dla przewoźników inwestujących w elektryczne ciężarówki dopłata jest więc jednym z elementów pozwalających ograniczyć różnicę kosztową względem konwencjonalnych pojazdów. Opóźnienie w wypłacie lub zawarciu umowy może natomiast zmienić ekonomiczne założenia całego projektu.
Sygnatariusze apelu oczekują przede wszystkim niezwłocznego zakończenia procesu kontraktacji. Domagają się również przekazania wszystkim wnioskodawcom konkretnych, realnych terminów dalszego procedowania ich spraw. TLP i przedstawiciele producentów chcą ponadto pilnego spotkania roboczego z NFOŚiGW. Celem miałoby być wypracowanie planu naprawczego, który pozwoliłby zakończyć obecny impas.
Branża podkreśla, że rozwój zeroemisyjnego transportu ciężkiego wymaga nie tylko dostępności odpowiednich pojazdów, ale również stabilnego otoczenia inwestycyjnego. Dla przewoźnika decyzja o zakupie elektrycznej ciężarówki jest bowiem częścią większego projektu obejmującego finansowanie, zamówienie pojazdu, infrastrukturę ładowania i realizację konkretnych kontraktów.
W efekcie o powodzeniu programu nie zdecyduje sama wysokość przeznaczonej na niego alokacji. Kluczowe będzie to, ile dofinansowanych pojazdów rzeczywiście trafi do flot i rozpocznie realizację zeroemisyjnych przewozów.
źródło: www.tuckfocus.pl