Ceny paliw idą na rekord, a kierowcy cystern mogą przekraczać normy czasu pracy

09.03.2026

Wzrost cen paliw na polskich stacjach nie traci rekordowego tempa. Trwający weekend przyniósł hurtową cenę oleju napędowego na poziomie 6300 złotych netto za 1 m3 (dane Orlenu z 7 marca 2026). To pozwala się spodziewać, że ceny na stacjach mogą wkrótce sięgnąć nawet 8 złotych brutto za litr.

Taka sytuacja, wywołana oczywiście przez wojnę w Iranie, skłoniła społeczeństwo do robienia zapasów na stacjach. To natomiast skłoniło polski rząd do wydania bardzo kontrowersyjnej decyzji. Jest nią poluzowanie norm czasu pracy dla kierowców wykonujących krajowe przewozy paliw dla samochodów spalinowych. Specjalne wyjątki mają obowiązywać od 6 marca do 2 kwietnia 2026 roku i otrzymały następujące brzmienie:

Kierowcy posiadający zaświadczenie ADR, w zakresie przewozu w cysternach paliw służących do napędu pojazdów silnikowych, mogą w przewozach krajowych skorzystać z poniższych warunków:

• wydłużyć dzienny czas prowadzenia pojazdu do maksymalnie 11 godzin,

• wydłużyć tygodniowy czas prowadzenia pojazdu do maksymalnie 60 godzin,

• odebrać co najmniej 45 min przerwy po 5 i pół godzinach jazdy,

• wykorzystać regularny tygodniowy okres odpoczynku w pojeździe, o ile posiada on odpowiednie miejsca do spania dla każdego kierowcy, a pojazd znajduje się na postoju.

Kierowcy wskazują odręcznie na odwrocie wykresówki tachografu analogowego lub wydruku z tachografu cyfrowego powody skorzystania z powyższych odstępstw. Jest to zwyczajowa praktyka w sytuacjach awaryjnych i ma znaczenie dla celów kontroli ww. przepisów.

Z logistycznego punktu widzenia takie działanie łatwo uzasadnić. Między innymi dlatego, że w centrach dystrybucji paliw wytworzyły się zwiększone kolejki. Za to gdy spojrzymy na to z punktu widzenia bezpieczeństwa oraz codziennego egzekwowania prawa, powyższy pomysł może wydawać się pewnym absurdem. W końcu przez 365 dni w roku możemy usłyszeć o wyjątkowo restrykcyjnych kontrolach ciężarówek, przy których jakiekolwiek przekroczenia czasu prowadzenia określa się olbrzymim zagrożeniem, nakładając na kierowców wielotysięczne kary, często wyższe niż dla najgorszych piratów drogowych. Teraz mamy zaś sytuację, gdy rząd nagle zmienia zdanie i pozwala przekraczać standardowe normy osobom przewożącym… łatwopalne ładunki niebezpieczne.

Potwierdzenie dla omawianych wyjątków można znaleźć na stronie internetowej Ministerstwa Infrastruktury.

źródło: www.etransport.pl