Ceny ropy mogą pobić historyczny rekord. Czarny scenariusz jest możliwy

16.09.2026

Ropa w końcu tanieje, ale nie wiadomo, jak długo to potrwa, bo sytuacja na Bliskim Wschodzie jest nadal napięta. Inwestorów nieco uspokoiły dane o solidnym wzroście amerykańskich zapasów surowca i jego produktów. Nie można jednak wykluczyć cen ropy Brent po 150 dolarów za baryłkę - podają maklerzy.

  • Ceny ropy WTI i Brent spadają, ale inwestorzy zachowują ostrożność w ocenie tej sytuacji.
  • - Na razie traktowałbym to jako chwilę wytchnienia na rynkach, a nie wyraźną zmianę. Ryzyko nadal pozostaje poważne - powiedziała główna strateg ds. inwestycji w Saxo Markets.
  • Analitycy nie wykluczają scenariusza, w którym Brent może wzrosnąć nawet do 150 dolarów za baryłkę. Takiego poziomu surowiec nie osiągnął jeszcze nigdy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na X jest na NYMEX w Nowym Jorku po 104,71 USD - niżej o 1,06 proc.

Brent na ICE na XI jest wyceniana po 108,07 USD za baryłkę, niżej o 0,63 proc.

Inwestorów nieco uspokoiły dane o solidnym wzroście amerykańskich zapasów 

Amerykański Instytut Paliw (API) podał w swoim branżowym raporcie, że zapasy ropy w USA wzrosły w ub. tygodniu o 7,1 mln baryłek.

Zapasy benzyny wzrosły z kolei w ub. tygodniu o 1,5 mln baryłek, a zapasy paliw destylowanych wzrosły w tym czasie o 1,6 mln baryłek - wynika z danych API.

Tymczasem analitycy oceniają, że wzrosty cen ropy w poprzednich dniach w reakcji na zakłócenia w dostawach surowca z Bliskiego Wschodu wydają się przesadzone.

Sytuacja podażowa na rynkach ropy mocno się skomplikowała, gdy Ministerstwo Energii Arabii Saudyjskiej informowało w piątek o czasowym wstrzymaniu pracy strategicznego ropociągu Wschód-Zachód. Był to efekt ataków, do których doszło w ub. czwartek w rejonie Rijadu i Medyny.

Zamknięty ropociąg przecina Arabię Saudyjską ze wschodu na zachód i w ostatnich miesiącach stał się alternatywą dla Rijadu w związku z irańską blokadą cieśniny Ormuz. Tym szlakiem państwowy koncern naftowy Aramco przesyłał ostatnio znacznie zwiększony wolumen ropy do portów nad Morzem Czerwonym.

Z kolei wspierani przez Iran jemeńscy rebelianci Huti informowali w poniedziałek, że wystrzelili dziesiątki pocisków balistycznych i dronów na bazę wojskową w Chamis Muszajt na południu Arabii Saudyjskiej. Dodali, że wojska saudyjskie przeprowadziły w ciągu ostatniej doby 54 naloty lotnicze na cele Huti.

Ceny ropy mogą pobić historyczny rekord. Czarny scenariusz jest możliwy

Ropa naftowa tymczasem na razie tanieje, ale analitycy zachowują ostrożność w ocenach sytuacji.

"Na razie traktowałbym to jako chwilę wytchnienia na rynkach ropy, a nie wyraźną zmianę. Ryzyko nadal pozostaje poważne" - powiedziała Charu Chanana, główna strateg ds. inwestycji w Saxo Markets.

"Jakakolwiek dalsza eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie lub przedłużające się przerwy w dostawach nośników energii z regionu mogą szybko wywrzeć presję na wzrosty cen" - dodała.

Na razie nie ma jasności co do tego, kiedy zostanie uruchomiony saudyjski ropociąg, chociaż sekretarz energii USA Chris Wright powiedział w CNBC, że przerwa w dostawach "będzie liczona w dniach".

Francisco Blanch, szef działu badań rynków towarowych i instrumentów pochodnych w BofA Securities, ostrzegł, że cena ropy Brent może wzrosnąć nawet do 150 dolarów za baryłkę, jeśli kluczowa infrastruktura, taka jak saudyjski naftociąg Wschód-Zachód, "zostanie trwale uszkodzona".

- Sytuacja na Bliskim Wschodzie nadal zmierza w kierunku eskalacji, a rynek ma trudności z +nadążaniem+ za pojawiającymi się zagrożeniami dla przepływu ropy przez cieśninę Ormuz i Morze Czerwone, a także uszkodzeniami ropociągów i statków. To niestety utrzyma wysokie ceny ropy naftowej - powiedział z kolei Saul Kavonic, starszy analityk ds. energii w MST Marque.

Wojna USA z Iranem, która rozpoczęła się pod koniec lutego 2026, nie wydaje się, aby miała się wkrótce zakończyć.

źrodło: www.wnp.pl