Ciężarowe wyprzedzanie w mediach: mandatów przybywa, poluzowania nie będzie

30.03.2026

Wkrótce upłyną trzy lata, od kiedy w Polsce wprowadzono powszechny zakaz wyprzedzania dla samochodów ciężarowych. Podkreślę, zakaz wyjątkowo restrykcyjny, obowiązujący przez całą dobę, na wszystkich dwupasmowych drogach szybkiego ruchu, bez jakichkolwiek odniesień do miejscowego natężenia ruchu. Tymczasem w ogólnoinformacyjnych mediach znów mówi się na ten temat, przytaczając statystyki, prosząc o komentarz urzędników i krytykując samych kierowców ciężarówek.

Na łamach „Money.pl” pojawił się artykuł zatytułowany „Zakaz notorycznie łamany. Policja potwierdza: jest problem z ciężarówkami”. Punktem wyjścia jest w nim stwierdzenie, że łamanie ciężarowego zakazu stało się po prostu normą, ciężkie pojazdy wciąż wyprzedzają, a wręcz robią to coraz częściej. Stwierdzenie to poparł przedstawiciel Instytutu Transportu Samochodowego, a dodatkowego potwierdzenia dostarczyły policyjne statystyki. Te ostatnie podają, że w 2024 roku wystawiono 3,7 tys. mandatów za złamanie ogólnokrajowego zakazu wyprzedzania. W 2025 roku było to już 4,5 tys. mandatów, a w ciągu dwóch pierwszych miesięcy bieżącego roku padło blisko 800 kar.

Czy taka sytuacja może zaskakiwać? Oczywiście nie. Skoro bowiem Polska zakazała wyprzedzania nawet w środku nocy i nawet na odcinkach o minimalnym natężeniu ruchu, obejmując tym niemal wszystkie główne drogi w kraju, łącząc to z kompletnie nieprecyzyjnym wyjątkiem i prowadząc nieprecyzyjne kontrole z powietrza, powstała sytuacja zasługująca na miano absurdu. Tym bardziej, że równie restrykcyjnego zakazu wyprzedzania nie znajdziemy w żadnym z zachodnich krajów europejskich, tych stawianych za wzór w kwestii bezpieczeństwa w ruchu. Gdy natomiast prawo staje się absurdem, poszanowanie dla niego naprawdę trudno budować.

Co natomiast może być w tej sprawie dalej? Czy rząd w końcu się opamięta i zrewiduje problematyczne przepisy, nadając im bardziej racjonalny charakter, na przykład z zakazami obowiązującymi tylko w godzinach szczytu? Niestety, na to się nie zanosi. Jak bowiem dowiadujemy się z materiału „Money.pl”, Ministerstwo Infrastruktury „nie prowadzi i nie planuje prac” nad nowelizacją tych przepisów. Urzędnicy uargumentowali to stwierdzeniem, że omawiany zakaz pozytywnie wpływa na poziom bezpieczeństwa ruchu drogowego, a zagrożenie wynikające z ciężarowego wyprzedzania ma realny charakter.

Dla nowych Czytelników jeszcze wyjaśnię, co miałem na myśli, pisząc o nieprecyzyjnych kontrolach z powietrza. Otóż, jak głosi oficjalny wyjątek od omawianego zakazu, kierowca ciężarówki ma prawo wyprzedzać, gdy pojazd jadący przed nim jedzie „znacznie wolniej” niż prędkość dopuszczalna przez przepisy. Problem natomiast w tym, że policja kontroluje wyprzedzanie z użyciem dronów, co nie daje żadnej możliwości oceny prędkości pojazdu wyprzedzanego. Tym samym kontrole z udziałem dronów są de facto niezgodne z prawem.

ŹRÓDŁO: WWW.40TON.NET