Ciężarówki 2026. Rynek flotowy ożywa po kryzysie

26.02.2026

Po wyniszczającym cyklu lat 2022–2024, naznaczonym kryzysem energetycznym, rekordową inflacją i perturbacjami geopolitycznymi, polski rynek transportu ciężkiego w 2025 r. odnalazł wreszcie upragniony punkt równowagi. Choć do euforii z lat 2018–2019 wciąż daleko, branża przestała walczyć o czyste przetrwanie, a zaczęła rzetelnie planować przyszłość w oparciu o twarde dane. W 2026 r. priorytetem nie jest już sama wielkość floty, lecz jej precyzyjnie wyliczona rentowność, wspierana przez nowoczesne narzędzia finansowe oraz zaawansowaną telematykę. PKO Leasing dokonała ostatnio analizy rynku pojazdów ciężarowych.

Efekt odroczonego popytu

Ostatnie trzy lata były dla polskich przewoźników prawdziwym poligonem doświadczalnym, gdzie gwałtowny wzrost stóp procentowych oraz niepewność co do cen paliw skutecznie zamroziły procesy decyzyjne w wielu firmach. Rok 2025 przyniósł jednak fundamentalną zmianę paradygmatu, ponieważ kluczowym czynnikiem stymulującym rynek stała się przewidywalność kosztów operacyjnych.

Przewoźnicy, którzy przez ostatnie trzydzieści miesięcy wstrzymywali się z wymianą taboru, stanęli przed ścianą w postaci rosnących wydatków na serwisowanie wyeksploatowanych jednostek oraz coraz wyższych opłat drogowych uzależnionych od norm emisji spalin. W efekcie nastąpiło zjawisko, które eksperci PKO Leasing określają mianem wymuszonego, ale zdrowego odświeżenia floty, gdzie zakupy nie są już motywowane chęcią agresywnej ekspansji, lecz potrzebą optymalizacji każdego przejechanego kilometra.

– Prognozy na 2026 rok są umiarkowanie optymistyczne, co oznacza, że rynek flot TSL będzie rósł, choć firmy będą podchodziły do inwestycji ostrożnie, wybierając pojazdy przede wszystkim pod kątem efektywności i opłacalności – komentuje Piotr Gąska, dyrektor Rynku Transportu Ciężkiego w PKO Leasing.

20 miliardów wzrostu

Wzrost wartości finansowania o 4,4 proc. rok do roku, co przełożyło się na kwotę blisko 20 miliardów złotych w 2025 roku, to tylko wierzchołek góry lodowej zmian strukturalnych. Pod tą liczbą kryje się ewolucja sposobu, w jaki polskie firmy nabywają pojazdy, odchodząc od klasycznego leasingu operacyjnego na rzecz bardziej złożonych instrumentów.

Bardzo wyraźny stał się renesans pożyczki leasingowej, która dzięki korelacji ze środkami z Krajowego Planu Odbudowy oraz funduszami unijnymi na ekotransformację, pozwoliła firmom na szybszą amortyzację i bezpośrednie księgowanie dotacji. Co więcej, na znaczeniu zyskały kontrakty typu Full Service Leasing, w których przedsiębiorca płaci jedną ratę obejmującą finansowanie, pełne ubezpieczenie, serwis oraz dostęp do systemów zarządzania flotą. Taka przewidywalność wydatków stała się kluczowa w obliczu wciąż chwiejnych stawek frachtowych na rynkach zachodnich.

Dynamika rejestracji i fundamenty pod rok 2026

Statystyki dotyczące rejestracji nowych pojazdów powyżej 3,5 tony dostarczają dowodów na to, że polski rynek wykazuje się wyjątkową odpornością na tle reszty Europy. Osiągnięcie poziomu niemal 30 tysięcy sztuk w całym 2025 roku przy dynamice wzrostu wynoszącej 6,7 proc. to wynik imponujący, zwłaszcza że wiele krajów Unii Europejskiej w tym samym czasie notowało stagnację lub spadki. Szczególną uwagę zwraca grudniowy pik rejestracji, kiedy to wynik ponad 2700 sztuk oznaczał wzrost o blisko 18 proc. w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego. Ta końcoworoczna kumulacja zakupów wynikała nie tylko z domykania budżetów inwestycyjnych, ale także z chęci zabezpieczenia taboru przed zapowiadanymi na rok 2026 zmianami w systemach opłat drogowych oraz nowymi wymogami technicznymi dotyczącymi bezpieczeństwa czynnego pojazdów ciężarowych.

Technologia i wyzwania operacyjne przyszłości

Wkraczając w rok 2026, branża transportowa staje przed koniecznością jeszcze głębszej cyfryzacji, gdzie standardem staje się zaawansowana analityka danych pochodzących z jednostek napędowych. Nowoczesne ciężarówki nie są już postrzegane jako proste narzędzia mechaniczne, lecz jako mobilne centra danych, które w czasie rzeczywistym podpowiadają kierowcy, jak zredukować zużycie paliwa o kolejne ułamki procenta. Jest to o tyle istotne, że branża wciąż zmaga się z ogromną presją płacową oraz dotkliwym brakiem wykwalifikowanych kierowców, co sprawia, że inwestycja w najnowocześniejszy, komfortowy tabor staje się także potężnym argumentem rekrutacyjnym. Mimo prognozowanego wzrostu całego rynku leasingu o 9 proc., do poziomu blisko 130 miliardów złotych, przedsiębiorcy muszą zachować czujność wobec problemów z płynnością finansową u swoich kontrahentów oraz niepewności geopolitycznej, która wciąż rzuca cień na stabilność przewozów międzynarodowych w kierunku wschodnim i południowym.

źródło: www.truckbiznes.pl