Ciągniki siodłowe pociągnęły rynek samochodów ciężarowych

09.01.2026

Polscy przewoźnicy odzyskują zaufanie do rynku i liczą na trwałą poprawę sytuacji gospodarczej w Europie.

W grudniu firmy zarejestrowały 2710 nowych ciężarówek, o 17,8 proc. więcej niż rok wcześniej. W całym 2025 roku w Polsce zarejestrowano 29 979 nowych samochodów ciężarowych o dmc powyżej 3,5 tony. To 6,7 proc. więcej niż w 2024 roku, a poprawa wynika z 10-procentowego wzrostu rejestracji ciągników siodłowych do 21 151 sztuk, bowiem rejestracje podwozi zmalały o 3 proc. do 7240 sztuk, wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. 

Spośród zarejestrowanych ciężarówek, 26 815 sztuk (o 9 proc. więcej niż w 2024 roku) miało dmc powyżej 16 ton. PZPM przypomina, że spadki rejestracji zaczęły się od września 2023 roku i trwały do połowy 2025 roku. 

W przypadku ciężarówek z drugiej ręki, rejestracje wyniosły 26 713, co oznacza 10-procentowy spadek. Jednak i w tym segmencie widać poprawę, grudniowy spadek wyniósł tylko 3 proc. (2178 sztuk). 

W ogólnym rankingu marek prowadzą: Volvo (5 911 sztuk, wzrost o 13 proc. r/r), Scania (5736 sztuk, 3 proc. wzrostu), MAN (4868 szt., poprawa o 4 proc.) i po 4385 sztuk DAF i Mercedes-Benz. Holenderska marka poprawiła wynik o 19 proc. a niemiecka o 8 proc., porównuje PZPM.  

Pierwszą trójkę dostawców ciągników siodłowych stanowią: Volvo, Scania oraz DAF, w podwoziach Iveco MAN i Mercedes-Benz. 

W Niemczech wygrywają usługi

W innych krajach przewoźnicy nie są aż tak optymistyczni. Niemiecki urząd KBA podliczył, że rejestracje samochodów ciężarowych o dmc powyżej 3,5 tony były o 6,7 proc. mniejsze niż w 2024 roku, a ciągników siodłowych o 9,8 proc. (29 072 sztuki). Nawet grudniowe dane nie są dobre, bowiem spadek rejestracji sięgnął 19,9 proc. do 2047 sztuk. 

Według obliczeń Instytutu Ifo, w trzecim kwartale 2025 roku produkcja gospodarcza spadła w połowie niemieckich krajów związkowych w porównaniu z poprzednim kwartałem. Kraj Saary odnotował największy spadek na poziomie -0,6%, a następnie Nadrenia-Palatynat i Szlezwik-Holsztyn (w obu krajach -0,4%). – Przemysł nadal znajduje się w kryzysie, a zmiany strukturalne dotykają niektóre kraje związkowe bardziej niż inne – ocenia Robert Lehmann, ekspert ekonomiczny Ifo. – Jednak w niektórych krajach związkowych wzrost w sektorze usług kompensuje osłabienie przemysłu – przyznaje Lehmann. 

Niemieckie firmy przemysłowe generują coraz większe przychody z usług, zgodnie z nowym badaniem Instytutu Ifo. – W 2024 roku firmy przemysłowe osiągnęły szacunkowo 166 miliardów euro przychodów z usług związanych z produktami, takich jak doradztwo, montaż i konserwacja. Przewyższyło to na przykład przychody całej branży hotelarsko-gastronomicznej w Niemczech, które wyniosły około 138 miliardów euro – porównuje Timo Wollmershäuser, ekonomista z Ifo.

Wśród firm przemysłowych, inżynieria mechaniczna generuje ponadprzeciętny udział w przychodach z usług związanych z produktami, wynoszący 13,2%, następnie przemysł motoryzacyjny (7,3%) i przemysł elektryczny (6,8%). Z kolei usługi związane z produktami odgrywają jedynie niewielką rolę w sektorze spożywczym i napojów oraz przemyśle tekstylnym i odzieżowym. Ogólnie rzecz biorąc, udział usług związanych z produktami w przychodach wzrósł we wszystkich sektorach przemysłu w ciągu ostatnich dziesięciu lat. 

We Francji widać ożywienie

Podobne całoroczne wyniki rejestracji są we Francji: całoroczny spadek rejestracji ciężarówek o dmc powyżej 5,1 tony sięgnął 9,9 proc. do 44 119 sztuk, w tym ciągników siodłowych 10,3 proc. do 22 870 sztuk. Jednak w grudniu poprawa jest wyraźna, rejestracje we Francji nowych ciężarówek łącznie poprawiły się o 20,3 proc. do 4428 sztuk, zaś ciągników siodłowych o 15 proc. do 2166 sztuk. Analitycy gospodarczy ING wskazują, że Unia Europejska płaci koszty nadmiernego uzależnienia od USA w dziedzinie bezpieczeństwa i straciła konkurencyjność poprzez szeroki off-shoring przemysłu do Chin i innych krajów. Zaznaczają, że wymuszona zmiana w obu obszarach może być jednak dźwignią wzrostu PKB w 2026 i kolejnych latach. Dzięki mobilizacji wydatków militarnych i infrastrukturalnych w budżetach krajowych i przez program SAFE, UE będzie próbowała wzmocnić swój potencjał produkcyjny i stawić czoła ekspansji eksportowej Chin. 

źródło: www.logistyka.rp.pl