15.09.2026
W 2025 roku ciężarówki zarejestrowane w Polsce przewiozły 381 mld tonokilometrów, czyli 20,2 proc. całego unijnego wyniku. Dane pokazują jednak również mniej korzystną dla przewoźników zmianę: rynek rośnie przede wszystkim dzięki przewozom krajowym, podczas gdy kabotaż i przewozy między państwami trzecimi tracą.
Według danych Eurostatu ciężarówki zarejestrowane w państwach UE wykonały w 2025 roku łącznie 1,886 bln tonokilometrów pracy przewozowej. W porównaniu z poprzednim rokiem oznacza to wzrost o 0,9 proc.
W tym zestawieniu przewaga Polski jest znacząca, bo w przypadku drugich w zestawieniu Niemiec ciężarówki z tamtego kraju wykonały 277,4 mld tonokilometrów, odpowiadając za 14,7 proc. unijnej pracy przewozowej. Wynik trzeciej w zestawieniu Hiszpanii wyniósł 272,6 mld tonokilometrów, czyli 14,5 proc. całości. Innymi słowy, polskie pojazdy wykonały o ponad 100 mld tonokilometrów większą pracę przewozową niż niemieckie czy hiszpańskie.
Pierwszą piątkę uzupełniają Francja z wynikiem 172,9 mld tonokilometrów oraz Włochy – 161,7 mld tonokilometrów. Łącznie pięć państw odpowiadało za 67,1 proc. pracy przewozowej wykonanej przez pojazdy zarejestrowane w UE.
Co istotne, ranking Eurostatu nie pokazuje wyłącznie przewozów wykonywanych na terytorium poszczególnych państw. Praca przewozowa przypisywana jest do kraju, w którym zarejestrowany jest pojazd. Z tego powodu, gdy ciężarówka zarejestrowana w Polsce realizuje przewóz poza granicami naszego kraju, praca przez nią wykonana zaliczana jest do wyniku Polski.
Wynika z tego fakt, że pierwsze miejsce w zestawieniu Eurostatu nie oznacza, że na naszych drogach przewozi się najwięcej towarów w całej UE. Pokazuje natomiast ogromną skalę działalności floty zarejestrowanej w Polsce.
Ogólnie cała praca przewozowa w UE wzrosła o 0,9 proc., a najmocniej wzrosły przewozy krajowe, które zwiększyły się o 2,2 proc. To ważne, ponieważ ten segment odpowiada już za 62,2 proc. całej pracy przewozowej wykonywanej przez ciężarówki zarejestrowane w Unii Europejskiej.
W klasycznych przewozach międzynarodowych, czyli takich, w których kraj rejestracji pojazdu jest jednocześnie miejscem załadunku lub rozładunku, zanotowano mniejszą dynamikę (wzrost zaledwie 0,3 proc.).
Praca przewozowa między państwami trzecimi, czyli cross-trade, zmniejszyła się w 2025 roku o 3,7 proc. Spadek odnotował też kabotaż (o 3 proc.). To warte podkreślenia, ponieważ udowadnia, że wzrost europejskiego transportu drogowego nie oznacza automatycznie, że wszystkie jego segmenty rosną równomiernie. Jak widzimy, w 2025 roku za poprawę ogólnego wyniku odpowiadały przede wszystkim przewozy krajowe.
Pierwsze miejsce Polski pokazuje skalę działalności floty zarejestrowanej w naszym kraju. Jednocześnie spadki cross-trade i kabotażu dotyczą segmentów bezpośrednio związanych z działalnością pojazdów poza krajem ich rejestracji. Nie można jednak stwierdzić, że dane te obrazują pogorszenie rentowności polskich przedsiębiorstw transportowych, bo Eurostat pokazuje tylko skalę wykonanej pracy przewozowej, a nie marże, stawki frachtowe czy wyniki finansowe firm.
Z drugiej strony statystyki ujawniają zmianę struktury europejskiego rynku, w której wzrost koncentruje się na przewozach krajowych z jednoczesnym osłabieniem segmentów międzynarodowych. W praktyce w kolejnych latach dla polskich przewoźników najważniejsze nie będzie tylko tempo wzrostu całego rynku UE, ale również to, które rodzaje przewozów będą go napędzać.
Na zakończenie, interesująca obserwacja: kiedy zamiast kraju rejestracji ciężarówki przeanalizujemy miejsca załadunku i rozładunku towarów, największy dwustronny przepływ w UE w 2025 roku odnotowano pomiędzy Niemcami i Niderlandami (aż 86,9 mln ton towarów).
Drugie miejsce zajęła trasa Niemcy–Polska z wynikiem 68,4 mln ton. Na trzecim miejscu znalazła się relacja Belgia–Francja, gdzie przewieziono 55,9 mln ton.
Dodatkowo Niemcy były miejscem załadunku lub rozładunku 60% największych przepływów towarowych wewnątrz Unii Europejskiej. Wnioski są więc oczywiste: podczas gdy Polska jest liderem przewozów drogowych w UE, Niemcy pozostają centralnym punktem wielu największych europejskich przepływów towarowych.
źródło: www.truckfocus.pl