Czescy inspektorzy zdalnie sprawdzają tachografy ciężarówek

15.10.2026

Nowe narzędzie ma pomóc inspektorom szybciej wytypować do kontroli ciężarówki i autobusy, w których mogą występować naruszenia czasu jazdy i odpoczynku. Skala problemu jest duża - od początku roku nieprawidłowości wykryto w około co piątym kontrolowanym pojeździe.

Czeska Inspekcja Transportu Drogowego (INSID) dostała w regionie ołomunieckim kolejne urządzenie pozwalające zdalnie odczytywać dane z inteligentnych tachografów ciężarówek i autobusów. Technologia DSRC działa z odległości nawet 100 metrów i ma przede wszystkim pomóc inspektorom wybierać do kontroli pojazdy, w których mogą występować naruszenia przepisów.

Urządzenie analizuje wybrane informacje przesyłane przez inteligentny tachograf jeszcze zanim pojazd zostanie zatrzymany. System może wskazać m.in. podejrzenie jazdy bez włożonej karty kierowcy czy nieprawidłowości związane z czasem prowadzenia i odpoczynku. Sam odczyt nie zastępuje jednak pełnej kontroli drogowej służy do preselekcji pojazdów.

Region ołomuniecki jest ważnym obszarem tranzytowym, dlatego lokalne władze chcą zwiększać skuteczność kontroli transportu ciężarowego i autobusowego. INSID korzystał już w tym regionie z jednego urządzenia DSRC. Zakup kolejnego pozwoli prowadzić działania równocześnie w kilku miejscach lub kontrolować oba kierunki ruchu. Możliwe jest także połączenie kontroli stacjonarnej ze wstępną selekcją prowadzoną z poruszającego się pojazdu inspekcyjnego.

Celem nowych rozwiązań nie jest zatrzymywanie większej liczby ciężarówek, lecz kierowanie do szczegółowych kontroli przede wszystkim tych pojazdów, w których system wykryje sygnały mogące świadczyć o naruszeniu przepisów. INSID podkreśla, że zdalny odczyt danych pozwala jednocześnie ograniczyć niepotrzebne zatrzymywanie kierowców prawidłowo przestrzegających przepisów. Skala ujawnianych nieprawidłowości pozostaje jednak duża. Od początku 2026 roku do końca sierpnia INSID przeprowadził 10 987 kontroli ciężarówek i autobusów ukierunkowanych na czas prowadzenia pojazdu i odpoczynku. Naruszenia stwierdzono w 2297 przypadkach, czyli w około co piątej kontroli.

Inspektorzy wskazują również na przypadki znacznie poważniejsze niż pojedyncze przekroczenia czasu jazdy. Według Pavla Bergmana, dyrektora sekcji kontroli INSID, zdarzają się kierowcy prowadzący nawet przez 10 godzin bez odpoczynku, a także przypadki manipulowania tachografem w taki sposób, aby urządzenie rejestrowało odpoczynek, mimo że pojazd nadal się porusza. Na początku tego roku sygnał z systemu DSRC doprowadził m.in. do kontroli zestawu należącego do słowackiego przewoźnika. Analiza danych wykazała, że w ciągu 18 dni jazdy między Niemcami a Słowacją kierowca dopuścił się 45 naruszeń dotyczących czasu prowadzenia, przerw i odpoczynku. Nowe urządzenie dla regionu ołomunieckiego kosztowało niespełna 400 tys. koron czeskich.

źródło: www.etransport.pl