Czy warto tankować na zapas? Jest jasny komunikat

03.03.2026

Eskalacja konfliktu wokół Iranu i wstrzymanu ruchu tankowców przez Cieśninę Ormuz wywołały niepokój na rynkach paliw. Branża w Polsce uspokaja: dostawy są zabezpieczone, zapasy wystarczają na ponad trzy miesiące, a powodów do paniki nie ma.

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie po atakach USA i Izraela na Iran oraz wstrzymaniu ruchu tankowców przez Cieśninę Ormuz wywołała niepokój na rynkach surowcowych i spekulacje o możliwych brakach paliw w Polsce. Do sprawy odniosła się Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego. Organizacja zapewnia, że bezpieczeństwo energetyczne Polski pozostaje niezagrożone. Kraj dysponuje rezerwami ropy i paliw gotowych wystarczającymi na ponad trzy miesiące, a ciągłość dostaw nie jest zagrożona. Strategia dywersyfikacji kierunków importu ma zabezpieczać rynek nawet w przypadku zakłóceń międzynarodowych. Rozpowszechnianie bezpodstawnych prognoz o nadchodzących gigantycznych wzrostach cen paliw ma na celu wywołanie niekontrolowanej paniki wśród kierowców. Przywoływane odniesienia do pierwszych dni od rozpoczęcia rosyjskiej agresji w Ukrainie to manipulacja, ponieważ rynkowa sytuacja w 2022 r. miała zupełnie inny charakter niż obecnie.

POPiHN ostrzega przed dezinformacją dotyczącą rzekomych gwałtownych podwyżek cen i apeluje o spokój. Nadmierne zakupy mogłyby wywołać niepotrzebne napięcia rynkowe. Branża rekomenduje opieranie się wyłącznie na oficjalnych komunikatach.

źródło: www,etransport.pl