24.09.2026
Rosnące ceny diesla coraz mocniej uderzają w przewoźników po obu stronach Odry. Niemieckie BLG apeluje do kanclerza o niższe obciążenia i ,,komercyjny diesel,", a podobnych działań domaga się w Polsce ZMPD, wskazując na coraz trudniejszą sytuację firm transportowwych.
BGL zwróciło się do kanclerza Friedricha Merza z apelem o działania ograniczające koszty ponoszone przez przewoźników. Organizacja ostrzega, że przy flocie liczącej 50 ciężarówek wzrost wydatków na diesel może oznaczać dodatkowe koszty sięgające w skali roku siedmiocyfrowych kwot.
BGL podkreśla, że w branży o niskich marżach dalsze przenoszenie rosnących kosztów na przedsiębiorstwa może szczególnie mocno uderzyć w małe i średnie firmy. Zdaniem organizacji problem zaczyna mieć znaczenie nie tylko dla samych przewoźników, lecz także dla stabilności łańcuchów dostaw i konkurencyjności niemieckiej gospodarki.
W liście do kanclerza BGL wskazało trzy rozwiązania, które jego zdaniem mogłyby realnie odciążyć transport:
- zamiast obniżki VAT – działania zmniejszające rzeczywiste koszty przedsiębiorstw, ponieważ VAT dla firm jest zasadniczo podatkiem rozliczanym w działalności gospodarczej;
- likwidacja – zdaniem BGL – podwójnego obciążenia kosztami CO2, wynikającego z krajowego systemu handlu emisjami oraz komponentu CO2 w opłatach drogowych dla ciężarówek;
- wprowadzenie tzw. komercyjnego diesla, czyli obniżenia podatku energetycznego od paliwa wykorzystywanego w profesjonalnym transporcie do minimalnego poziomu dopuszczonego przez UE.
Ten ostatni postulat jest szczególnie istotny także z polskiej perspektywy. Kilka dni po wystąpieniu BGL Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce zaapelowało do premiera Donalda Tuska o pilną reakcję na wysokie ceny paliw i objęcie transportu drogowego programem osłonowym. ZMPD wskazuje, że wydatki na paliwo stanowią ponad 30 proc. kosztów działalności części firm transportowych. Polska organizacja od miesięcy postuluje również możliwość zwrotu części akcyzy zawartej w paliwie wykorzystywanym w profesjonalnym transporcie drogowym. ZMPD argumentuje, że podobne rozwiązania stosowane są już w innych państwach europejskich i mają wpływ na warunki konkurencji między przewoźnikami.
Apele BGL i ZMPD pokazują więc podobny problem po obu stronach Odry: przewoźnicy nie oczekują wyłącznie niższej ceny widocznej na stacji, ale mechanizmów zmniejszających rzeczywisty koszt paliwa ponoszony przez przedsiębiorstwo. Ewentualne wprowadzenie ulg dla transportu w poszczególnych państwach może mieć znaczenie także dla konkurencji na europejskim rynku przewozowym, gdzie firmy z Polski i Niemiec rywalizują na wielu tych samych kierunkach.
źródło: www.etransport.pl