22.04.2026
Rząd mydli oczy obywatelom, podejmując w sprawie rozbudowy terminala kontenerowego w Małaszewiczach działania pozorne. Niedawno przeznaczył 117 mln zł na program drobnych remontów. Inwestycja jest wstrzymywana wyłącznie z powodów politycznych – alarmuje senator PiS Grzegorz Bierecki - pisze portal wPolsce24.tv
Z inicjatywy senatora Grzegorza Biereckiego została zwołana Komisja Infrastruktury Senatu, podczas której ma zostać przedstawiona informacja ministra infrastruktury na temat aktualnego stanu realizacji projektu rozbudowy Parku Logistycznego Małaszewicze.
Rozbudowa terminala kontenerowego na granicy z Białorusią miała być najważniejszą inwestycją w historii województwa lubelskiego. To właśnie na stacji w Terespolu miał być pierwszy przystanek w Unii Europejskiej, przyjmujący towary przewożone koleją z Dalekiego Wschodu. Zgodnie z wyliczeniami ekspertów, już w pierwszych 10 latach działania hubu kolejowego do budżetu państwa wpłynęłoby co najmniej 50 miliardów złotych. Spora część tych pieniędzy miała zostać w kieszeniach mieszkańców regionu i samorządów, które zyskałyby na ożywieniu gospodarczym.
- Ta inwestycja jest opisana w ustawie przyjętej w 2023 roku, która zakładała zainwestowanie w rozbudowę Małaszewicz 4,5 mld zł, tak aby w ciągu 10 lat Skarb Państwa uzyskał dochody w wysokości 50 mld. To jest znakomita inwestycja – mówi w rozmowie z telewizją wPolsce24 senator Bierecki.
Szkopuł w tym, że – jak podkreśla - nie jest ona realizowana.
Ustawę dotyczącą rozbudowy Małaszewicz przyjęto pod koniec rządów Zjednoczonej Prawicy. Gdy do władzy doszli politycy koalicji Donalda Tuska, projekt zaczął być hamowany.
- Rząd mydli oczy obywatelom, podejmując działania pozorne. Niedawno przeznaczył 117 mln zł na 3-letni program drobnych remontów, które mają się odbywać w parku logistycznym Małaszewicze – mówi rozmówca wPolsce24.
Według niego inwestycja jest wstrzymywana wyłącznie z powodów politycznych. Takich samych jak te, dla których Komisja Europejska odmówiła finansowania tej rozbudowy w roku 2022.
„_Małaszewicze stanowią konkurencję dla przeładunków z Dalekiego Wschodu, które teraz odbywają się głównie przez porty Morza Północnego. Ten szlak byłby znacznie bardziej atrakcyjny, szlak kolejowy, bo by znacznie skrócił czas dostarczenia towarów. Tak, znacznie skraca, a przede wszystkim pozwoliłby Polsce uczestniczyć w podziale tego tortu__” – wyjaśnia Bierecki.
Tymczasem te możliwe duże przychody omijają nasz budżet. Skoro rozbudowa terminala byłaby tak korzystna, dlaczego zatem nie jest realizowana? Senator Bierecki podejrzewa, że ze względu na „zagraniczny interes polityczny”.
„Ten rząd nie podejmuje śmiałych działań gospodarczych, które mogłyby rozpędzić gospodarkę Polski, zwiększyć nasz budżet, ale jednocześnie rzucić wyzwanie innym gospodarkom. Mamy do czynienia wygaszaniem Polski, z ograniczaniem polskich ambicji. Gdyby Małaszewicze się rozwinęły, gdyby ten szlak z Dalekiego Wschodu do Unii Europejskiej prowadził przez Lubelszczyznę, Polska byłaby bogatszym krajem, nasza branża transportowa bardzo by na tym skorzystała” – tłumaczy.
źródło: www.wgospodarce.pl