Duńscy przewoźnicy zaskarżyli swój rząd – walka o kary z systemu opłat drogowych

05.09.2025

W Danii wydarzyła się rzecz bezprecedensowa – tamtejsze stowarzyszenie przewoźników pozwało w sądach tamtejszy rząd. Pozew wysunięto wobec dwóch ministerstw, odpowiedzialnych za transport oraz finanse, a wszystko dotyczy skrajnych nadużyć, do których doszło przy wprowadzeniu elektronicznych opłat drogowych dla ciężarówek.

Elektroniczny system opłat, działający od 1 stycznia 2025 roku, okazał się obfitować w błędy techniczne, prowadzące do niesłusznego wystawiania kar. Odnotowano przy tym naprawdę absurdalne sytuacje, jak na przykład 647 niesłuszne kary, które tylko w ciągu jednego miesiąca wygenerowało błędne ustawienie jednej tylko bramownicy. Dla firm transportowych coś takiego stworzyło olbrzymie obciążenie administracyjne, wszak niesłuszne kary nie są anulowane automatycznie, wymagając każdorazowego odwoływania.

Anomalia potwierdziły się też w statystykach. Otóż oficjalne duńskie wyliczenia zakładały, że roczna wartość kar wystawianych w ramach systemu opłat drogowych nie przekroczy 50 milionów koron. Tymczasem wystarczyło pierwsze siedem miesięcy pracy systemu, by wystawiono ponad 40 tysięcy kar o łącznej wartości 195 milionów koron. Tak zaskakująco wysoka liczba, wielokrotnie przekraczająca rządowe szacunki, to efekt właśnie technicznych błędów.

Czarę goryczy przelał fakt, że zamiast skupić się na rozwiązywaniu problemów, duński rząd szybko zabrał się do podwyższania kar. Pierwotna kwota 4500 koron, czyli około 2,5 tys. złotych, wzrosła 1 lipca 2025 roku do 9000 koron, czyli około 5 tys. złotych.

I tak oto dochodzimy do wspomnianych pozwów. Już w marcu 2025 roku duńska organizacja przewoźników ITD złożyła oficjalną skargę do Komisji Europejskiej. Działania rządu określono tam jako sprzeczne z unijnymi zasadami. Teraz dołączyły do tego natomiast dwie skargi w sądach krajowych: przeciwko duńskiemu Ministerstwu Transportu oraz Ministerstwu Podatków. Oba rządowe organy zostały oskarżone o nielegalne działania, a przewoźnicy domagają się przy tym odgórnego anulowania wszystkich 40 tysięcy kar.

źródło: www.40ton.net