Gdzie szukać oszczędności, by podnieść pensje kierowcom

28.08.2024

Szacuje się, że w polsce może brakować 200 tys. kierowców. Powodem jest m.in.: rosnące zapotrzebowanie, starzejąca się grupa kierowców i wciąż zbyt niskie wynagrodzenia. Firmy powinny szukać dodatkowych środków dla zapewnienia podstawowych operacji i oszczędności w obszarach wsparcia i administracji. Zlecając część działań zewnętrznie, przewoźnicy będą mogli zaoferowac większe pensje.

Na rynku pracy wciąż brakuje pracowników. Z niedoborem kadry zmaga się m.in. branża TSL, gdzie wciąż widać zapotrzebowanie na kierowców. Co powoduje, że jest ich zbyt mało? Przede wszystkim – demografia. Coraz więcej kierowców odchodzi na emeryturę i coraz trudniej jest te zwalniające się miejsca zapełnić. Z tego samego powodu problemem jest też średnia wieku. W zawodzie większość kierowców obecnie ma ponad 55 lat. Kolejnym powodem niedoboru tych pracowników są wciąż zbyt niskie zarobki i mała atrakcyjność zawodu. W efekcie zainteresowanie spada, a branża TSL odczuwa to coraz mocniej. W Polsce zarobki w transporcie i gospodarce magazynowej wg GUS w 1-3 kwartale 2023 roku przeciętnie wynosiły 7057,75 zł brutto. To oznacza, że pensje wówczas wzrosły w porównaniu z rokiem 2022 – czytamy w raporcie PITD o zarobkach kierowców. Ten rok przyniósł kolejne podwyżki. Według najnowszych danych GUS przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w lutym 2024 r. w porównaniu z lutym 2023 r. wzrosło o 12,9% i wyniosło 7978,99 zł brutto. W przypadku kierowców operujących na trasach międzynarodowych zarobki są znacznie wyższe - dochodzą specjalne dodatki i diety. Ale i tak nie równoważą one w opinii potencjalnych pracowników wielu uciążliwości związanych z zawodem.

Czym firmy mogą przyciągnąć potencjalnych pracowników? Ważne jest zadbanie o dobre warunki pracy czy konkurencyjne stawki. Dodatkowo oferowanie świadczeń, takich jak ubezpieczenia, opieka społeczna, bony towarowe czy dofinansowanie zajęć sportowych może przyczynić się do zwiększenia atrakcyjności oferty – podaje Polski Instytut Transportu Drogowego. Z tegorocznej edycji raportu PITD o zarobkach kierowców wynika, że w 2023 r. tylko 40% przedstawicieli tego zawodu otrzymało dodatkowe świadczenia od pracodawcy. Decydując się na wyższe pensje, firmy mogą stanąć przed koniecznością szukania oszczędności w innych obszarach działania.

- W takiej sytuacji odpowiednim strategicznie ruchem będzie skorzystanie z centrów BPO (skrót od „Business Process Outsourcing”, który polega na zlecaniu zadań związanych z działalnością przedsiębiorstwa osobom lub organizacjom z zewnątrz - przypis red.). To dla firmy komfort i oszczędności rzędu 20-30 proc. w obszarze wsparcia i administracji mówi Dariusz Brzeziński, dyrektor zarządzający Centrum BPO Meritoros SA.

Na rynku pracy brakuje nie tylko kierowców. Warto pamiętać, że przedsiębiorstwa borykają się także z niedoborem innych specjalistów, np. z obszaru księgowości czy branży IT. Kluczowe jest zatem skupienie się na zapewnieniu ciągłości realizowanych dostaw i zamówień. Zlecając zewnętrznie niektóre procesy, firmy zagwarantują sobie sprawne funkcjonowanie. Zaoszczędzone środki będą mogły przeznaczyć na rozwój biznesu i zainwestować w pozyskanie kluczowych dla TSL-u kierowców.

Perspektywa dotycząca kierowców w branży TSL nie jest optymistyczna. Szacuje się, że do 2026 r. blisko 30 proc. kierowców przejdzie na emeryturę. Wskaźnik zastępowalności wśród młodszych pracowników jest 4-7 razy niższy, a to oznacza, że kolejnych pokoleń przyszłych kierowców zawodowych będzie niestety mniej – podają eksperci PITD.

źródło: www.etransport.pl