14.10.2026
Rosnący czas oczekiwania na przejazd przez granicę zaczyna przekładać się na wykorzystanie czasu pracy kierowców, dostępność pojazdów i punktualność dostaw. Przy utrzymaniu kontroli do końca marca 2027 r. firmy obsługuące regularne trasy między Polską a Niemcami muszą uwzględniać ten dodatkowy koszt operacyjny w planowaniu przewozów.
Kontrole na granicy z Niemcami zostają na kolejne miesiące, a dane z rynku transportowego pokazują, że ich wpływ na pracę przewoźników jest już mierzalny. Według analizy Freight Perspectives, przygotowanej na podstawie danych Transporeon Transport Visibility, we wrześniu 2026 r. średni dodatkowy czas potrzebny na przekroczenie granicy z Niemiec do Polski był o 8 minut dłuższy niż rok wcześniej, co autor analizy przekłada na około 1,5 proc. spadku efektywności operacyjnej w transportach transgranicznych.
Analiza obejmuje dni robocze i stabilne przedziały czasowe między godz. 5:00 a 22:00, a wrzesień 2026 r. zestawiono z analogicznym okresem 2025 r. Dane nie pokazują więc pojedynczych korków czy wyjątkowych zdarzeń, lecz zmianę przeciętnego czasu potrzebnego na przejazd przez wybrane granice. W przypadku kierunku Niemcy–Polska wzrost jest szczególnie istotny, ponieważ według Transporeon pojawił się już wyraźnie po przywróceniu kontroli granicznych przez Polskę, będących odpowiedzią na działania prowadzone wcześniej po stronie niemieckiej.
Kilka dodatkowych minut na jednym przejeździe może wydawać się niewielką różnicą, jednak w regularnym transporcie międzynarodowym problem kumuluje się wraz z liczbą kursów, pojazdów i kierowców. Transporeon zwraca uwagę, że wzrost czasu oczekiwania ogranicza wykorzystanie dostępnego czasu pracy, zmniejsza dostępność ciężarówek i podnosi koszty operacyjne, a przy utrzymaniu wolumenu przewozów na poziomie poprzedniego roku może oznaczać konieczność wykorzystania większej liczby pojazdów do wykonania tej samej pracy przewozowej.
Problem nie dotyczy wyłącznie polsko-niemieckiego kierunku. W całej grupie monitorowanych przez Transporeon przejść granicznych średni dodatkowy czas oczekiwania we wrześniu zwiększył się o 4 minuty w porównaniu z rokiem wcześniej. Przy dziewięciogodzinnym dniu pracy autor analizy szacuje średni ubytek efektywności na około 0,7 proc., przy czym największe opóźnienia odnotowywane są na kierunkach prowadzących do Szwajcarii.
Dla polskich przewoźników szczególne znaczenie ma jednak fakt, że kontrole na granicach z Niemcami i Litwą nie kończą się wraz z początkiem października. Rozporządzenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przedłuża je od 2 października 2026 r. do 30 marca 2027 r. Kontrole pozostają tymczasowe i selektywne, ale oznacza to, że firmy wykonujące regularne przewozy między Polską a Niemcami muszą nadal uwzględniać możliwość dodatkowych postojów przy planowaniu tras i czasu pracy kierowców.
Tym samym kontrole graniczne, które formalnie dotyczą bezpieczeństwa i przepływu osób, mają również bezpośredni skutek dla transportu towarowego. W przypadku przewoźników problemem nie jest wyłącznie pojedynczy postój, lecz suma dodatkowych minut na kolejnych kursach, która może przekładać się na wykorzystanie pojazdów, dostępny czas jazdy kierowców, punktualność dostaw oraz koszty realizacji przewozów.
Autor analizy Freight Perspectives, Christian Dolderer, Principal Domain Expert w Transporeon, zwraca uwagę, że właśnie czas oczekiwania jest jednym z kluczowych elementów wpływających na efektywność operacyjną transportu. Przy utrzymaniu kontroli na granicy polsko-niemieckiej przez kolejne miesiące znaczenie tego czynnika dla firm wykonujących regularne przewozy na jednym z najważniejszych kierunków polskiego transportu międzynarodowego może więc pozostać istotne również w sezonie jesienno-zimowym.
źródło: www.etransport.pl