Grozi nam paliwowa panika. Za dwa tygodnie, może nawet trochę wcześniej

16.04.2026

Adam Sikorski, prezes Unimotu, ocenia, że jeśli cieśnina Ormuz pozostanie zablokowana, Europa w końcu zacznie odczuwać niedobory paliw. Jego zdaniem w przypadku utrzymania obecnej sytuacji już po ok. dwóch tygodniach mogą pojawić się ograniczenia. Nie wyklucza również wprowadzenia reglamentacji.

ani przewoźnik Ryanair w swoim komunikacie napisał, że dostawy paliwa lotniczego są obecnie zapewnione do połowy maja, natomiast sytuacja jest zmienna. W podobnym tonie wypowiadają się ostatnio przedstawiciele innych linii lotniczych. Według Lufthansy czy Virgin Atlantic, jeśli w Zatoce Perskiej nic się nie zmieni, paliwa lotniczego w Europie może zacząć brakować za kilka tygodni.

Okazuje się, że problemy mogą pojawić się nie tylko na lotniskach. Adam Sikorski, prezes Unimotu, powiedział w "Onet Rano Finansowo", że od 27 lutego nie załadował się żaden statek, który wypłynąłby w kierunku Europy z paliwami lotniczymi, ale też z olejem napędowym czy ropą. - Ta sytuacja się nie zmienia. Jeśli będzie się przedłużać, musimy liczyć się z zakłóceniami. To jest po prostu czysta matematyka - podkreślił.Jego zdaniem, jeśli sytuacja się nie zmieni, "za dwa tygodnie, może nawet trochę wcześniej, możemy w mediach obserwować pewne informacje, że w Europie pojawiają się problemy paliwowe".

Grozi nam paliwowa panika. Za dwa tygodnie, może nawet trochę wcześniej

Dlatego - zdaniem Sikorskiego - jednym z możliwych scenariuszy, przy utrzymującym się zablokowaniu cieśniny, jest wprowadzenie reglamentacji. Wskazał jednocześnie, że w krótkim terminie mogłoby to oznaczać m.in. zakaz tankowania dla obywateli państw sąsiednich.

Długoterminowo możliwe są natomiast szersze ograniczenia. - Jeżeli te paliwa nie przypłyną, trzeba będzie ograniczać konsumpcję. Najprostszy element to cena. Wysoka cena zawsze powoduje spadek konsumpcji: ludzie przesiadają się na transport publiczny, ograniczają podróże. Ale jeśli zakładamy, że nie ograniczamy popytu poprzez cenę, to trzeba będzie sięgać po inne narzędzia - mówił prezes Unimotu w Onecie.

źródło: www.wnp.pl