20.07.2026
Łóźko w pokojach, dokumenty CMR i regulamin dla kierowców przekonały sąd, że zwykłe mieszkanie w Utrechacie działało jak kwatera dla kierowców ciężarówek. Najmecy przegrali sprawę i mają zapłacić ponad 31 tys. euro kar.
Holenderski sąd uznał, że mieszkanie w Utrechcie było wykorzystywane nie jako lokal prywatny, lecz jako miejsce zakwaterowania kierowców ciężarówek. Dwóch najemców ma solidarnie zapłacić wynajmującej spółce 31 372,32 euro kar umownych. Dodatkowo sąd zobowiązał ich do zwrotu ewentualnego zysku osiągniętego z podnajmu. Sprawa zaczęła się od skarg dotyczących hałasu i podejrzenia nielegalnego podnajmu. Właściciel zlecił prywatne dochodzenie, które objęło m.in. rozmowy ze świadkami, obserwacje oraz wizytę w lokalu.
Z ustaleń przedstawionych przed sądem wynikało, że w mieszkaniu przebywali kierowcy ciężarówek związani z firmą transportową. W lokalu znaleziono kilka łóżek w jednym pokoju, rozkładane sofy w salonie, dokumenty CMR oraz regulamin w języku angielskim i rumuńskim zatytułowany „House Rules for Drivers’ Residence”. Najemcy twierdzili, że nie prowadzili podnajmu, a w mieszkaniu czasowo przebywali znajomi lub osoby, którym pozwolono przenocować. Sąd nie uznał tej wersji za wiarygodną. W jego ocenie lokal pełnił strukturalną i komercyjną funkcję zakwaterowania, a nie służył prywatnemu użytkowaniu przez najemców. Istotne było również to, że sąd nie wymagał wykazania bezpośredniej zapłaty czynszu przez osoby nocujące w mieszkaniu. Wskazał, że świadczenie za korzystanie z lokalu może mieć inną formę, np. podział kosztów lub rozliczenie z firmą transportową.
W konsekwencji sąd uznał, że doszło do naruszenia zakazu podnajmu przewidzianego w umowie. Zasądzono dwie kary umowne: 16 372,32 euro oraz 15 000 euro. Sąd nie zdecydował się na ich obniżenie, wskazując, że choć dotyczą tego samego stanu faktycznego, pełnią różne funkcje: jedna ma zniechęcać do podnajmu, druga motywować do szybkiego zakończenia naruszenia. Oddalone zostało natomiast żądanie zwrotu kosztów prywatnego dochodzenia w wysokości 10 785,65 euro. Sąd uznał, że nie wykazano, aby to powódka faktycznie poniosła te koszty. Poza karami najemcy muszą zapłacić także 938,72 euro kosztów pozasądowej windykacji i 2 878,40 euro kosztów procesu.
Wyrok jest istotny również z punktu widzenia branży transportowej. Pokazuje, że zakwaterowanie kierowców w zwykłym wynajętym mieszkaniu może zostać uznane za komercyjny podnajem, jeżeli lokal faktycznie działa jak kwatera pracownicza. Znaczenie mogą mieć nie tylko same noclegi, ale też organizacja lokalu, liczba miejsc do spania, dokumenty przewozowe, regulaminy dla kierowców i sposób rozliczania kosztów.
źródło: etransport.pl