29.06.2026
Fałszywi przewoźnicy, podrobienie dokumentów i przejęte ładunki stają się coraz większym problemem dla branży TSL. Holenderski urząd ochrony danych zatwierdził protokół, który ma umożliwić firmom ostrzeganie się przed osobami powiązanymi z kradzieżami kargo.
Holenderski urząd ochrony danych Autoriteit Persoonsgegevens zatwierdził protokół, który ma pomóc branży transportowej i logistycznej w ograniczaniu przestępczości ładunkowej. Dokument określa warunki, na jakich przewoźnicy, firmy magazynowe i spedytorzy mogą wymieniać dane o osobach powiązanych z kradzieżami ładunków oraz odmawiać im udziału w realizacji zleceń. Chodzi o system ostrzegania w ramach bezpiecznego transportu towarowego. Jego celem jest przeciwdziałanie sytuacjom, w których przestępcy podszywają się pod legalnych przewoźników, wykorzystują fałszywe dokumenty lub nadużywają danych istniejących firm i ich pracowników. Tego typu działania mogą prowadzić do przejmowania zleceń transportowych, odbioru ładunków i ich kradzieży.
Zatwierdzony przez AP protokół ma umożliwić uczestnikom łańcucha dostaw wymianę informacji o osobach, które wcześniej brały udział w incydentach związanych z kradzieżą ładunku. Dotyczy to m.in. przewoźników drogowych, firm magazynowych i spedytorów. Udostępnianie takich danych będzie możliwe tylko przy spełnieniu określonych warunków, ponieważ obejmuje informacje wrażliwe, w tym dane dotyczące naruszeń prawa. Jest to istotne rozwiązanie, ponieważ kradzieże ładunków w Europie coraz częściej nie polegają wyłącznie na fizycznym ataku na pojazd lub włamaniach na parkingach. Coraz większym problemem są oszustwa dokumentowe, fałszywe zlecenia, podszywanie się pod przewoźników i przejmowanie transportów na etapie organizacji przewozu. Skutki takich zdarzeń ponoszą zarówno właściciele towarów, jak i przewoźnicy, spedytorzy, operatorzy logistyczni oraz ubezpieczyciele.
Wartość skradzionych ładunków może sięgać milionów euro, zwłaszcza gdy celem przestępców są towary wysokiej wartości, elektronika, produkty konsumpcyjne, części samochodowe, farmaceutyki lub alkohol. Dlatego holenderskie rozwiązanie ma znaczenie nie tylko dla bezpieczeństwa pojedynczych firm, ale również dla ograniczania ryzyka w całym łańcuchu dostaw. Zgoda holenderskiego urzędu ochrony danych nie oznacza dowolnego tworzenia czarnych list. Protokół ma wyznaczać ramy zgodnego z prawem przetwarzania i udostępniania danych, tak aby działania prewencyjne były proporcjonalne, uzasadnione i zgodne z przepisami o ochronie prywatności. Firmy korzystające z systemu będą musiały przestrzegać określonych procedur, w tym zasad oceny zgłoszeń i ochrony danych osób, których informacje są przetwarzane.
Źródło: www.etransport.pl