II kwartał 2026: wyjątkowo wysokie stawki za transport i bardzo wysokie koszty

20.08.2026

Wiemy już, że polski rynek nowych samochodów ciężarowych zakończył pierwszą połowę 2026 roku bardzo dobrym wynikiem (zapraszam tutaj: Polski rynek ciężarówek pokonał kryzys: bardzo wysokie wyniki z I półrocza 2026 r.). Czy natomiast inne transportowe statystyki potwierdzają wyjście branży z kryzysu? Na to pytanie pojawiło się w ostatnich dniach kilka ciekawych odpowiedzi.

Swój tradycyjny, kwartalny raport opublikowała firma analityczna Transport Intelligence, współpracująca z międzynarodowym stowarzyszeniem przewoźników IRU. Publikacja ta mówi o wejściu stawek transportowych na rekordowo wysoki poziom, zarówno na rynku kontraktowym (zlecenia stałe), jak i na rynku spotowym (zlecenia jednorazowe).

W przypadku stawek kontraktowych indeks wzrósł o 7,9 punktu, do dokładnie 148 punktów, co oznacza, że stawki były o 48 procent wyższe niż historyczny punkt wyjścia dla raportów Transport Intelligence, wyznaczony w pierwszym kwartale 2017 roku. W przypadku stawek spotowych indeks podniósł się o aż 14,6 punktu, do łącznego wyniku 146,8 punktu i tym samym stawki za jednorazowe zlecenia były o blisko 47 procent powyżej normy. Warto też zauważyć, że stawki spotowe wzrosły dwukrotnie szybciej niż stawki kontraktowe, co może oznaczać pilne poszukiwanie wolnych ciężarówek na rynku.

Twórcy raportu przyznają, że znaczną część tych wzrostów pochłonęły dodatkowe koszty: wyjątkowo drogie paliwo i coraz droższe opłaty drogowe. Ponadto podwyżki powiązano z wyraźnym przerostem liczby ładunków nad liczbą ciężarówek. Tutaj stwierdzono, że powiększanie flot przez firmy transportowe nie przynosi już pożądanego efektu, gdyż problemem jest znalezienie dla tych flot kierowców. Poza tym raport zwrócił uwagę na zawirowania zachodzące na konkretnych rynkach. Zauważono na przykład spadek liczby ładunków między Hiszpanią a Francją lub Francją a Niemcami, przy jednoczesnym wzroście liczby ładunków między Polską a Niemcami. Co więcej, uwagę zwrócił fakt, że po raz pierwszy od dwóch lat więcej ładunków wożono z Niemiec do Polski niż z Polski do Niemiec.

Opublikowanie raportu Transport Intelligence zgrało się w czasie z inną publikacją, mianowicie półrocznymi wynikami firmy Waberer’s. Węgierski gigant podliczył kwartalne wyniki swojego działu logistyki drogowej i zwrócił przy tym uwagę na szereg negatywnych zjawisk. Przede wszystkim był to wzrost kosztów bezpośrednich w dziale logistycznym o 11,2 procenta (w porównaniu z II kwartałem 2025 roku). Jednocześnie znacznie spadł zysk operacyjny działu logistycznego, będący o 37,9 procenta niższy niż przed rokiem. Dlatego też firma przyznała, że była zmuszona renegocjować stawki z częścią klientów i wdrażać klauzule paliwowe. Zleceniodawcy mieli być na to gotowi dzięki zwiększonemu zapotrzebowaniu na przewozy i niewielkiej liczbie wolnych ciężarówek na rynku. Dlatego, jak twierdzi Waberer’s, pod koniec drugiego kwartału ruch firmowych ciężarówek znowu zaczął odzyskiwać rentowność.

źródło: www.40ton.net