Jak cyfrowy bliźniak zmienia koszty i efektywność w transporcie drogowym?

03.02.2026

W perspektywie nowych obowiązków prawnych, rosnących kosztów, braku kierowców i coraz bardziej złożonych łańcuchów dostaw, przedsiębiorcy zadają sobie pytanie – jak dzisiaj efektywnie zarządzać transportem drogowym? To, co przynosi początek roku 2026 dla branży TSL wyraźnie pokazuje, że dotychczasowe modele zarządzania zbliżają się do granic swoich możliwości. Odpowiedzią na te wyzwania mogą być cyfrowe bliźniaki transportu drogowego. Jak działają? Odpowiada Aleet, firma technologiczna, rewolucjonizująca zarządzanie transportem lądowym na świecie.

Początek roku w UE przynosi branży transportu drogowego kolejne zmiany regulacyjne
i operacyjne, które wzmacniają presję na efektywność. Pojazdy o DMC od 2,5 do 3,5 tony, wykonujące międzynarodowe przewozy, od połowy roku 2026 będą musiały stosować inteligentne tachografy. To istotna zmiana, zwłaszcza dla transportów ekspresowych i ostatniej mili. Jednocześnie, najnowsze statystyki UE pokazują, że transport drogowy nadal odpowiada za około 75 proc. wszystkich lądowych przewozów towarowych w UE. Oznacza to, że kluczowym wyzwaniem dla firm będzie odpowiedź na pytanie: jak zarządzać nim efektywniej – w warunkach presji kosztowej, niedoboru kierowców i rosnącej złożoności operacji? Dodatkowo, na polskie drogi, w ramach pilotażu, dopuszcza się dłuższe zestawy ciężarowe o długości do 25,25 m. Choć, to może zwiększyć efektywność przewozów, jednocześnie tworzy nowe wyzwania - zmienia planowanie tras, wykorzystanie floty oraz koszty operacyjne. Wobec tych zmian, warto zadać sobie pytanie - gdzie dzisiaj szukać marży i jakie decyzje rozwojowe podjąć w dłuższej perspektywie?

Gdzie znaleźć marżę i jak dzisiaj zarządzać transportem?
Odpowiedź wydaje się prosta - marżę można „znaleźć” w wysoce zaawansowanych technologiach. Cyfrowy bliźniak transportu drogowego to najnowsze rozwiązanie, dostępne i wdrażane już w Polsce, jako pierwsze w Europie. To dynamiczny model operacyjno -ekonomiczny, który odwzorowuje rzeczywiste działanie floty, procesów przewozowych i kosztów, a następnie pozwala testować symulacyjnie decyzje, zanim zostaną one wdrożone.

- Największa zmiana w zarządzaniu transportem przy użyciu cyfrowego bliźniaka polega na tym, że rozmawiamy o transporcie, mając pełny obraz zależności między kosztami, wykorzystaniem floty i decyzjami planistycznymi, dzięki wygenerowaniu najlepszego scenariusza z tysięcy wyliczonych. Co ważne, rozwiązanie to integruje się z istniejącymi i dowolnymi systemami, w tym TMS, a czas jego wdrożenia liczony jest w tygodniach. Dzięki temu transformacja cyfrowa staje się realna nie tylko dla największych operatorów, ale również dla średnich, a w przyszłości także mniejszych firm transportowych, szczególnie w segmencie dostaw ekspresowych - mówi dr Katarzyna Marczuk, prezeska zarządu Aleet, spółki technologicznej, twórcy cyfrowego bliźniaka transportu drogowego.

Jak działa i ile kosztuje cyfrowy bliźniak transportu drogowego – case study
Wdrożenie cyfrowego bliźniaka nie wymaga ogromnych nakładów finansowych ani rewolucji w infrastrukturze IT. Praktycznie każda średnia i duża firma transportowa – bez względu na wielkość floty, może go wdrożyć. Cyfrowy bliźniak to inwestycja, która szybko się zwraca. Dlatego sięgają po niego zarówno przewoźnicy drogowi, jak i firmy kurierskie. A zwrot z tej inwestycji i marża wynikają m.in. z ograniczenia pustych przebiegów, lepszego dopasowania zleceń do dostępnej floty i kierowców oraz transparentności kosztów na poziomie tras i klientów. W usługach kurierskich i ostatniej mili największą wartość daje strategia obsady rejonów, okien czasowych, priorytetów doręczeń oraz wpływu zmian wolumenów na wykorzystanie floty i jakość serwisu. W praktyce inwestycja w cyfrowego bliźniaka najczęściej zwraca się w okresie od 3 do 6 miesięcy, a przy dużej skali operacji lub wysokich kosztach pustych przebiegów, nawet od 1 do 2 miesięcy.

- Proces tworzenia cyfrowego bliźniaka rozpoczyna się od zebrania danych np. informacji o realizacji zleceń, czasu pracy kierowców, strukturze kosztów, itp. Na tej podstawie budowany jest model, który następnie podlega dostosowaniu do specyfiki danej organizacji – rodzaju tras, profilu klientów, ograniczeń operacyjnych i regulacyjnych, itd. Kolejnym krokiem jest zdefiniowanie celów biznesowych, takich jak redukcja pustych przebiegów, lepsze wykorzystanie floty czy stabilizacja kosztów. Wówczas algorytmy AI analizują tysiące scenariuszy działania w warunkach realnych i wskazują te, które najlepiej realizują założone cele. Bez kosztów i bez ryzyka – wyjaśnia Jan Białas, szef produktu Aleet.

źródło: www.pracujwlogistyce.pl