Jedna litera w adresie e-mail może kosztować ciężarówkę. Oszuści wracają na giełdy ładunków

12.02.2026

Cyberprzestępcy znowu uderzają w rynek międzynarodowych przewozów. Podszywają się pod znane firmy spedycyjne, zmieniając w adresie e-mail jedną literę w domenie. W lutym tego roku odnotowano kolejne przypadki prób przejęcia ładunków i całych zestawów.

Węgierskie Stowarzyszenie Transportu Drogowego MKFE ostrzega przed kolejną falą oszustw na międzynarodowym rynku przewozów towarowych. Mechanizm jest prosty: przestępcy kopiują dane realnej firmy transportowej lub spedycyjnej, a następnie kontaktują się z przewoźnikiem z adresu e-mail łudząco podobnego do oryginalnego. Różnica w domenie to często jedna litera, myślnik lub dodatkowy znak. W natłoku korespondencji łatwo to przeoczyć.

W ostatnich zgłoszeniach wskazano m.in.:
• Wykorzystanie nazwy włoskiej firmy Space Logistic. Oficjalna domena kończy się na @space-logistic.com. Oszuści używali adresów z minimalnie zmienioną pisownią słowa „logistic”, co wizualnie niemal nie różni się od oryginału.
• Podszywanie się pod niemiecką firmę Voigt Transporte GmbH. Prawdziwe adresy kończą się na @voigt-transporte.de, natomiast fałszywe domeny pozbawione były jednej litery („transport” zamiast „transporte”).

Celem przestępców jest wyłudzenie zlecenia transportowego, podstawienie pojazdu po odbiór towaru i przejęcie ładunku. W wielu przypadkach dokumenty, stopki mailowe i dane kontaktowe wyglądają wiarygodnie, ponieważ bazują na publicznie dostępnych informacjach o prawdziwej firmie.

Skutki takich oszustw są poważne:
– utrata towaru o wysokiej wartości
– odpowiedzialność finansowa przewoźnika
– wstrzymanie płatności
– szkoda wizerunkowa po stronie firmy, pod którą się podszyto.

Rynek transportu drogowego, szczególnie w segmencie międzynarodowych przewozów towarowych, jest dziś jednym z głównych celów cyberprzestępców. Szybka wymiana zleceń przez giełdy transportowe i presja czasu sprzyjają błędom w weryfikacji kontrahenta.

Podstawowa kontrola przed przyjęciem zlecenia powinna obejmować:
– dokładne sprawdzenie domeny adresu e-mail
– porównanie danych z oficjalną stroną internetową firmy
– weryfikację numeru telefonu w niezależnym źródle
– potwierdzenie zlecenia bezpośrednio z centralą firmy.

Jedna niepozorna zmiana w adresie e-mail może oznaczać utratę całego zestawu z ładunkiem. W międzynarodowym transporcie drogowym weryfikacja kontrahenta stanowi część podstawowych procedur bezpieczeństwa.

Źródło: www.etransport.pl