19.02.2024
Z powodu unijnej dyrektywy stawki myta pójdą w górę. Również kolejarze domagają się wyższych obciążeń dla przewoźników samochodowych.
Od kilku lat stawki myta są waloryzowane o wskaźnik inflacji. W tym roku podskoczyły o 15 proc., rok wcześniej o ponad 13 proc. Jednak nie jest to koniec podwyżek. Unijna dyrektywa o opłatach drogowych nakazuje krajom członkowskim doliczyć do myta „koszt emisji CO2”. Powinny dokonać tego do 25 marca br. W Niemczech nowe opłaty pojawiły się 1 grudnia 2023 roku, w Austrii wraz w początkiem br., ceny podniosły już Czechy i Węgry.
W Polsce nowe stawki muszą być wprowadzone przez Sejm i z kalendarza jego pracy wynika, że przy normalnym trybie procedowania zmiany ustawowe mogą być najwcześniej wprowadzone w październiku 2024 roku.
Można spodziewać się, że wzrosną nie tylko stawki, ale także długość sieci płatnych dróg, mierząca od ponad dekady blisko 3,8 tys. km. Zabiegają o to środowiska kolejarzy. Związek Niezależnych Przewoźników Kolejowych od lat domaga się zrównania obciążeń samochodów i pociągów w dostępie do infrastruktury. Wskazują na tę kwestię także przedsiębiorcy. – Branży kolejowej brakuje systemowego wyrównania szans dla transportu kolejowego i drogowego – uważa dyrektor zarządzający DB Cargo Polska Marek Staszek.
Nowy rząd wydaje się podzielać to spojrzenie. – Chcę, byśmy przebili szklany sufit 250 milionów ton towarów przewiezionych na torach – stwierdził wiceminister Piotr Malepszak podczas niedawnego Forum Bezpieczeństwa Kolejowego TOR.
Mogą to być niepokojące sygnały dla przewoźników samochodowych, których kondycja w ostatnim roku osłabła. Na koniec 2023 roku 17 proc. firm transportowych deklarowało, że jest w złej kondycji finansowej, a kolejnych 5 proc. określało swoją sytuację jako bardzo złą, pokazują prowadzone przez EFL badania „Skaner MŚP”.
W 2023 roku zadłużenie branży transportowej przekroczyło 2 mld zł i w ostatnim roku wzrosło o prawie 11 proc. W tym czasie zaległości wszystkich firm podwyższyły się o niecałe 8 proc., jak pokazują dane Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.
Z drugiej strony przewoźnicy regulują swoje zobowiązania wobec państwa i płacą myto. W 2023 roku funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej przeprowadzili 112 931 kontroli e-TOLL pojazdów ciężkich, w tym, w 1 960 przypadkach stwierdzono naruszenia. W wyniku tych kontroli nałożono 71 kar grzywny w formie mandatu karnego. Średnio jest to 6 mandatów miesięcznie, gdy w 2022 roku przy podobnej liczbie kontroli (większej o 3 proc.) funkcjonariusze wystawiali 76 mandatów, natomiast w ostatnim kwartale 2021 roku średnia miesięczna przekraczała 200 mandatów.
W 2023 roku wpłynęło 9 525 reklamacji prawidłowości naliczonej lub wniesionej opłaty elektronicznej, o 42 proc. mniej niż w 2022 roku. W ub.r. wpływało blisko 800 mandatów, gdy rok wcześniej 1370, a w ostatnim kwartale 2021 roku miesięczna liczba składanych reklamacji była blisko 8-9 razy większa od średniej miesięcznej w 2022 roku.
Liczba pojazdów ciężkich zarejestrowanych w systemie e-TOLL w ostatnim dniu grudnia 2023 roku wyniosła 2 735 887, co oznacza 5,1 proc. wzrost w stosunku do 2022 roku.
Myto przyniosło w 2023 roku 2,3 mld zł wpływów do Krajowego Funduszu Drogowego. Suma była o 8,1 proc. większa od zebranej w 2022 roku co wynika z inflacyjnej podwyżki stawek opłat drogowych.
Źródło: www.logistyka.rp.pl