Karty kierowcy: można wcześniej wymienić dokument, ale trzeba wziąć przy tym urlop

27.02.2026

Nieco ponad miesiąc temu, 20 stycznia 2026 roku, wprowadzono nowe przepisy w zakresie kart kierowców. Branżowe media obiegła wówczas informacja o poluzowaniu zasad i umożliwieniu zamawiania nowych kart bez konieczności czekania na końcówkę ważności starszych dokumentów. Okazuje się jednak, że w nowych zasadach czyha pewna pułapka.

Co się zmieniło?

Do 20 stycznia 2026 roku nową kartę kierowcy można było zamówić tylko w dwóch scenariuszach: jeśli stary dokument uległ uszkodzeniu lub jeśli do końca terminu jego ważności pozostało mniej niż 60 dni. W tym drugim przypadku przewidziano też sensowny system, w ramach którego nowe karty zaczynają być ważne od dnia następującego po wygaśnięciu starego dokumentu. Dzięki temu do terminu wymiany można dojechać na starej karcie, nową mając już w portfelu. Następnie można przejść na stosowanie nowej karty i dopiero wtedy odesłać starą, nie mając żadnej przerwy od pracy.

Od 20 stycznia 2026 roku istnieje natomiast nowa możliwość. Jest to opcja zamówienia nowej karty nawet jeśli stary dokument pozostaje sprawny i ma więcej niż 60 dni ważności. Opcja ta została stworzona z myślą o tych kierowcach, którzy przesiedli się do ciężarówek z inteligentnymi tachografami drugiej generacji (G2V2), a jednocześnie ich stare karty okazały się z tymi urządzeniami niekompatybilne. „Haczyk” jest tu jednak taki, że skorzystanie z tej nowej możliwości może wykluczyć kierowcę z pracy nawet na kilka tygodni.

Gdzie kryje się pułapka?

Czytelnik Paweł postanowił skorzystać z tej nowej możliwości. Choć jego karta miała być ważna aż do września, już pod koniec stycznia złożył wniosek o nowy dokument. Gdy jednak zaczął oczekiwać na ten nowy dokument i zgłosił się do PWPW z zapytaniem o status sprawy, poinformowano go, że jego wniosek nie został nawet zweryfikowany. Okazało się bowiem, że skorzystanie z tej nowej opcji i wymiana karty przed terminem wymaga odesłania starego dokumentu już na etapie złożenia wniosku o nowy dokument. To w praktyce oznaczało, że będzie on musiał zrobić przerwę w wykonywaniu zawodu, gdyż weryfikacja wniosku oraz wyprodukowanie nowego dokumentu może trwać od jednego do nawet czterech tygodni.

Mówiąc więc krótko: tak, kierowcy otrzymali możliwość wymiany karty przed terminem, by ułatwić branży przejście na nowe tachografy, ale możliwość ta wymaga od kierowców zrobienia kilkudniowej lub nawet kilkutygodniowej przerwy od pracy. To natomiast, delikatnie mówiąc, nie jest najlepszym rozwiązaniem i pozostaje kompletnie oderwane od branżowych realiów.

Skąd ten problem?

Zapytałem o tę sprawę Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych i dzisiaj otrzymałem oficjalną odpowiedź. Potwierdzono w niej, że: „w przypadku wcześniejszej wymiany karty, (gdy dotychczasowa karta pozostaje jeszcze ważna) konieczne jest jej zwrócenie celem unieważnienia jej przed wydaniem nowej karty.” Faktycznie wygląda więc na to, że możemy przedterminowo wymienić kartę na nową, ale musimy zrobić przy tym przerwę od pracy lub ewentualnie przesiąść się na ciężarówkę wyposażoną w tachograf analogowy.

Przedstawiciele PWPW wyjaśnili też, skąd wziął się ten mechanizm. Otóż wprowadzenie możliwości przedterminowej wymiany karty nie poszło w parze z odpowiednimi zmianami w krajowych oraz unijnych zasadach. Nie wprowadzono na przykład specjalnego wyjątku, który pozwoliłby w takiej sytuacji tymczasowo posiadać dwie karty, dla zachowania ciągłości pracy. Tym samym, by pozostać w zgodzie z krajowym i unijnym prawem, PWPW musi wymagać natychmiastowego zwrotu starych kart, działając tak, jak powyżej.

źródło: www.40ton.net