10.08.2026
Hiszpańskie służby rozbiły zorganizowaną grupę zajmującą się kradzieżami ładunków podczas jazdy. Sytuacja ta przypomina, że obecnie zagrożenia dla transportu nie ograniczają się do cyberprzestępczości czy oszustw na fałszywego przewoźnika, a monitoring GPS ładunków może nie wystarczyć do ich ochrony przed kradzieżą.
Współcześnie kradzieży ładunków już rzadko dokonują przypadkowi sprawcy. Większość poważnych incydentów to efekt działań doskonale zorganizowanych grup przestępczych, zwykle działających na terenie kilku państw jednocześnie.
Przestępcy wybierają przede wszystkim ładunki o wysokiej wartości, które można szybko sprzedać na czarnym rynku. Równie ważna jest łatwość transportu i ukrycia towaru, dlatego celem rzadko stają się produkty o dużych gabarytach lub niewielkiej wartości jednostkowej.
Grupy przestępcze potrafią przez wiele dni obserwować trasy przejazdu, analizować miejsca postoju oraz rozpoznawać procedury stosowane przez przewoźników. Dzięki temu wybierają moment, w którym szansa powodzenia jest największa, a ryzyko wykrycia – najmniejsze.
Metodę „na surfera” hiszpańscy złodzieje dopracowali do perfekcji. Dwa pojazdy wyprzedzały ciężarówkę i uniemożliwiały jej nagłą zmianę kierunku jazdy. W tym czasie od tyłu do naczepy podjeżdżał Sprinter. Zmodyfikowano go tak, aby z części ładunkowej można było przejść po dachu na maskę. Stamtąd przestępcy za pomocą elektronarzędzi rozcinali drzwi naczep tak, aby nie uruchomić zabezpieczeń, a przez wycięte otwory przenosili towar do Sprintera, który po zakończeniu nocnej akcji odjeżdżał przez nikogo niepokojony.
Proceder trwał kilka miesięcy. W wielu przypadkach uszkodzenia naczepy zostały zauważone dopiero podczas obowiązkowego postoju lub po dotarciu do miejsca rozładunku. Zdarzało się również, że brak części towaru wychodzi na jaw dopiero podczas rozliczania dostawy.
Dodatkowym utrudnieniem było ustalenie miejsca, w którym doszło do kradzieży. Jeżeli transport pokonał kilkaset kilometrów przez kilka krajów, odtworzenie przebiegu zdarzeń wymagało analizy danych z systemów telematycznych, zapisów z kamer oraz informacji z tachografu.
Przestępcy uważnie wybierają towary do kradzieży tak, aby łączyły one wysoka wartość z możliwością szybkiej sprzedaży. Do najbardziej narażonych kategorii należą:
Towary te są stosunkowo łatwe do przewiezienia, nie wymagają specjalnych warunków magazynowania i szybko znajdują nabywców na nielegalnym rynku.
Choć całkowite wyeliminowanie zagrożenia nie jest możliwe, odpowiednie procedury i wykorzystanie nowoczesnych technologii znacząco utrudniają działanie przestępcom.
Choć może wydawać się to banalne, unikanie tras o podwyższonym ryzyku i rozważne planowanie postojów może sprawić, że przestępcy poszukają łatwiejszego celu. W przypadku szczególnie wartościowych ładunków pomocne może być również ograniczenie dostępu do informacji o trasie przewozu.
Parkingi monitorowane, oświetlone i objęte ochroną fizyczną znacząco zmniejszają ryzyko kradzieży. Kierowcy powinni unikać przypadkowych zatok czy nieformalnych miejsc odpoczynku, zwłaszcza podczas przewozu towarów o wysokiej wartości.
Regularne szkolenia dotyczące rozpoznawania podejrzanych sytuacji, zasad bezpiecznego postoju oraz postępowania w razie zagrożenia zwiększają skuteczność całego systemu ochrony.
Warto też zadbać o wdrożenie procedur postępowania w przypadku podejrzenia kradzieży czy naruszenia zabezpieczeń. Szybki kontakt z dyspozytorem, klientem czy odpowiednimi służbami często zwiększa szanse na odzyskanie ładunku.
Warto zauważyć, że obok klasycznych kradzieży coraz częściej pojawiają się wyłudzenia z udziałem fałszywych przewoźników, cyberataki na systemy informatyczne, próby przejęcia dokumentacji transportowej czy kradzieże tożsamości firm. Klasyczny wizerunek złodzieja z łomem już dawno odszedł do lamusa, a coraz częściej zastępuje go wyedukowany przestępca z laptopem.
Dlatego przedsiębiorstwa transportowe powinny budować wielowarstwowe systemy bezpieczeństwa. Aby były skuteczne, muszą obejmować nie tylko fizyczną ochronę pojazdów i ładunków, ale również zabezpieczenie procesów cyfrowych, weryfikację kontrahentów oraz odpowiednie przygotowanie pracowników.
źródło: www.truckfocus.pl