Kryzys niemieckiej gospodarki pogłębia się

28.08.2024

Niestety czarne scenariusze dla niemieckiej gospodarki, potwierdzają się. Faktem stają się obawy, że to co się dzieje za Odrą to nie zwyczajna dekoniunktura, wynikająca niejako z naturalnych wahań gospodarczych, ale kryzys o podłożu strukturalnym. Co wcale nie cieszy i nie powinno cieszyć nikogo z nas. Całe lata na „dopingu” z tanich, rosyjskich surowców energetycznych, rozdmuchany system świadczeń socjalnych i pewne cechy mentalnościowe sprawiają, że niemiecka gospodarka pogrąża się w coraz poważniejszym kryzysie.

A oto fragment informacji prasowej:

Nadzieje na to, że niemiecka gospodarka wydobędzie się z zapaści, okazały się płonne. Nastroje wśród firm w Niemczech wykazują tendencję spadkową. Wskaźnik oczekiwań biznesu instytutu Ifo spadł z 87 punktów w lipcu do 86,6 punktów w sierpniu 2024 r. Oczekiwania pogorszyły się zarówno w sektorze produkcyjnym, jak i usługowym. Załamanie gospodarcze u naszych zachodnich sąsiadów będzie przekładać się na naszą gospodarkę.

  • Produkt krajowy brutto Niemiec nieoczekiwanie spadł o 0,1 proc. w drugim kwartale roku, w porównaniu z kwartałem poprzednim.
  • Nastroje wśród firm w Niemczech wykazują tendencję spadkową. Wskaźnik oczekiwań biznesu instytutu Ifo spadł z 87 punktów w lipcu do 86,6 punktów w sierpniu.
  • Indeks Ifo stanowi wskaźnik makroekonomiczny obrazujący aktywność gospodarczą w Niemczech na podstawie kwestionariuszy dotyczących obecnej i przyszłej sytuacji gospodarczej.

Dobre prognozy nie sprawdziły się

Optymistyczne prognozy zakładające, że niemiecka gospodarka odbije się w 2024 r. po dwóch latach niemal zerowego wzrostu, nie sprawdzają się. Oczekiwany skok wydatków konsumenckich nie zmaterializował się, a sektor przemysłowy nadal boryka się z trudnościami.

– Niemiecka gospodarka coraz bardziej pogrąża się w kryzysie – powiedział w oświadczeniu prezes Ifo Clemens Fuest po publikacji najnowszych danych.

Wskaźnik oczekiwań biznesu instytutu Ifo spadł z 87 punktów w lipcu do 86,6 punktów w sierpniu. Firmy oceniły swoją obecną sytuację jako gorszą. Ponadto oczekiwania były bardziej pesymistyczne. Pogorszyły się zarówno w sektorze produkcyjnym, jak i usługowym.

Również produkt krajowy brutto u naszych zachodnich sąsiadów nieoczekiwanie spadł o 0,1 proc. w drugim kwartale roku, w porównaniu z kwartałem poprzednim – podaje Bloombergu.

Dr Lars Gutheil, dyrektor generalny Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej

Niemcy potrzebują odpowiedniej polityki gospodarczej, żeby móc się dalej rozwijać.

– Potrzebujemy zwiększenia zaufania konsumentów i inwestorów – a to wymaga zmiany polityki – powiedział Fuest. Dodając: – Potrzebujemy również silniejszych zachęt inwestycyjnych. Chodzi przede wszystkim o reformy strukturalne, bardziej ekspansywną politykę fiskalną i luźną politykę pieniężną.

W niemieckim przemyśle wskaźnik Ifo w sierpniu zaliczył mocny spadek. Firmy były znacznie mniej zadowolone z obecnej sytuacji biznesowej. Oczekiwania spadły do najniższego poziomu od lutego. Firmy po raz kolejny poinformowały o spadających portfelach zamówień. Szczególnie trudna jest sytuacja producentów dóbr inwestycyjnych.

W sektorze usług klimat biznesowy także jest gorszy. Ponadto nieco pogorszyła się bieżąca sytuacja biznesowa.

Materiał własny: www.transport-manager.pl