26.01.2026
Branża transportowa przygotowuje się do prób długich zestawów i firmy zastanawiają się, kto odniesie korzyści z nowych regulacji.
Ministerstwo Infrastruktury przewiduje, że jeszcze w tym roku powinny zacząć się na polskich drogach próby długich zestawów, mierzących 25,25 m. Terminy zależą do Instytutu Badawczego Dróg i Mostów, który wyznaczy bezpieczną dla dróg masę całkowitą pojazdów.
Do ustalenia jest także sposób udostępniania dróg należących do jednostek samorządu terytorialnego oraz wysokość ewentualnych opłat za dopuszczenie długich zestawów na drogi oraz wymogów formalnych dla ich kierowców.
Dwa samochody zamiast trzech
Takich pojazdów domagają się spedytorzy i duże firmy transportowe. – Długie zestawy bardzo by się przydały. Z Trójmiasta do Katowic wysyłamy dziennie kilkanaście samochodów z drobnicą. Nowe regulacje pozwoliłyby zastąpić trzy tiry dwoma długimi zestawami – podkreśla prezes Jas-FBG Jarosław Domin. Zaznacza, że taka trasa, przy podwójnej obsadzie, robiona jest na jedną zmianę, więc odpada konieczność zapewnienia parkingów. Podobnych korzyści spodziewa się szef Road Network, Grupa Raben Aleksander Kroll. – Wdrożenie długich zestawów to nie tylko większa ładowność – nawet do 102 palet – lecz także możliwość ograniczenia liczby pojazdów na drogach. W praktyce oznacza to, że trzy standardowe ciężarówki mogą zostać zastąpione przez dwa zestawy LHV. Efektem jest mniejsza emisja CO2, poprawa efektywności flot i bardziej zrównoważony transport. Warto podkreślić, że – podobnie jak w innych krajach europejskich – pojazdy LHV są przewidziane wyłącznie do ruchu po autostradach, drogach ekspresowych oraz wyznaczonych trasach dojazdowych do centrów logistycznych – zastrzega Kroll.
Dalsza część artykułu na stronie www.loistyka.rp.pl