26.02.2026
Kradzieże samochodów ciężarowych stały się w ostatnich latach rosnącym problemem. Przywłaszczone pojazdy są bowiem wykorzystywane nie tylko jako dawcy części, ale też jako narzędzia do dalszych przestępstw, takich jak kradzieże załadowanych naczep lub podszywanie się pod przewoźników. Dlatego bardzo ciekawym tematem może być nowy raport z Holandii, przedstawiający marki najczęściej wybierane przez złodziei. Publikacja ta została przygotowana przez holenderski magazyn branżowy „Nieuwsblad Transport”, w oparciu o dane z tamtejszego wydziału komunikacji (RDW). Objęło to wszystkie 122 kradzieże holenderskich ciężarówek, jakie zgłoszono urzędnikom na przestrzeni całego 2025 roku.
Patrząc na wartości bezwzględne, największe problemy z kradzieżami mieli właściciele DAF-ów. Aż jedna trzecia wszystkich ciężarówek skradzionych w Holandii była właśnie tej marki. Na drugim miejscu znalazły się Scanie, których dotyczyła jedna czwarta kradzieży, a na trzecim miejscu uplasowały się pojazdy Volvo Trucks, skradzione w jednym na siedem przypadków.
Nieco inaczej wyglądało to w sytuacji, gdy ilość kradzieży zestawiono z populacją danej marki w kraju. Wówczas na niechlubne pierwsze miejsce wspięła się Scania, której 30 skradzionych egzemplarzy przypadło na łącznie 30,8 tys. egzemplarzy zarejestrowanych w Holandii. Oznacza to, że złodzieje sięgnęli po blisko 1 na 1000 egzemplarzy. W przypadku DAF-a, mającego w Holandii znacznie większą populację, współczynnik ten był niższy. 1 kradzież przypadła bowiem na około 1200 egzemplarzy. Za to najmniej powodów do zmartwienia mieli posiadacze Mercedesów, MAN-ów oraz „Renówek”, z 1 kradzieżą na około 2300 egzemplarzy.
Dobra wiadomość jest taka, że spośród wszystkich 122 skradzionych ciężarówek, aż 44 udało się odzyskać. Oznacza to, że poszukiwania miały szczęśliwe zakończenie w więcej niż jednej trzeciej przypadków. Choć to akurat może być nieprzypadkowe, z dwóch powodów. Złodzieje coraz częściej porzucają pojazdy blisko miejsca kradzieży, by zweryfikować obecność systemów śledzących. Pokazywałem to między innymi w artykule z 2024 roku, dotyczącym kradzieży z Norwegii: Kradzież ciągnika z systemem bezkluczykowym – to będzie coraz częstszy problem. Gdy natomiast pojazd ma im posłużyć do popełnienia innego przestępstwa, zwykle potrzebny jest tylko jednorazowo, a następnie może zostać porzucony w ustronnym miejscu.
Na koniec wrócę jeszcze do kwestii wspomnianej we wstępie, czyli podszywania się pod przewoźników. Na czym polega ten proceder? Chodzi tutaj o przypadki, gdy złodzieje fałszują adresy e-mail lub nawet kradną internetową tożsamość, by podjąć cenny ładunek w imieniu innych osób, prowadzących prawdziwą, legalną działalność transportową. Następnie wysyłają po ten ładunek swój zestaw, często złożony właśnie ze skradzionych pojazdów, po czym pojazd znika wraz z całym towarem. Tylko w pierwszej połowie 2025 roku, w samych tylko Niemczech, odnotowano aż 88 przestępstw tego typu, a odnotowane przy nich straty zbliżyły się do 18 milionów euro.
źródło: www.40ton.net