03.02.2026
Szanowna Pani Redaktor,
Chciałbym się odnieść do przesłanego wyjaśnienia PORD w Gdańsku dotyczącego zakupu naczep jednoosiowych do egzaminowania.
Odnoszę wrażenie, że treść i sens naszego pisma do Ministerstwa Infrastruktury zostały niewłaściwie odczytane.
Przede wszystkim nie twierdzimy, że ośrodek egzaminacyjny w Gdańsku „stosuje pojazdy inne niż wskazane w zmienionych przepisach”.
Natomiast zwracamy uwagę ministerstwu, że „niedoprecyzowanie przepisów prowadzi do zakupu pojazdów, które będą odbiegały od typowych eksploatowanych w transporcie” oraz „prosimy o uzupełnienie przepisów w tym zakresie”.
Odpowiedz dyrektora PORD świadczy o niezrozumieniu istoty poruszanego problemu i skoncentrowaniu się na przepisach, które umożliwiały zakup takich naczep. Pozostali dyrektorzy WORD wykazali się większym zrozumieniem problemu. Dostosowali się do głównego założenia, iż zmiany mają sens tylko wtedy, gdy pojazdy do szkolenia i egzaminowania będą jak najbardziej zbliżone do tych z którymi kursanci spotkają się w firmach transportowych, a nie dla wygody czy oszczędności ośrodka egzaminującego. Jak często w transporcie ciężkim spotyka się naczepy jednoosiowe?
Niestety, nabycie tych nietypowych naczep przez jednostkę egzaminacyjną niesie za sobą problemy dla pomorskich OSK, które będą z oczywistych względów przymuszone do zakupu takiego sprzętu. Związane jest to z wymogami kursantów, którzy chcą się uczyć na pojazdach, na których przyjdzie im zdawać egzaminy. Tym bardziej, że technika prowadzenia i manewrowania zestawu z naczepą jednoosiową różni się od prowadzenia klasycznego zestawu z naczepą trzyosiową. Wydaje się, że gdański PORD nie do końca przemyślał skutki podjęcia tak kontrowersyjnego zakupu.
Z poważaniem
Tomasz Rejek, Prezes PSPD