Logistycy w blokach startowych do e-CMR

26.10.2026

Administracje unijna i krajowe opóźniają wdrożenie elektronicznego listu przewozowego. Branża logistyczna jest już po zaawansowanych próbach.Każdego roku na podstawie Konwencji CMR realizowanych jest 280 milionów międzynarodowych operacji transportowych, jednak elektroniczne listy przewozowe (eCMR) stosowane są w mniej niż 1 proc. z nich, szacuje Międzynarodowa Unia Transportu Drogowego (IRU). 

Niski poziom cyfryzacji wynika z opóźnień legislacyjnych Komisji Europejskiej. – Od 9 lipca 2027 r. organy w całej UE mają przyjmować dane z certyfikowanych platform, a Komisja Europejska planuje przyjąć zasady certyfikacji dopiero do grudnia 2026 roku – przypomina Strategic Projects Manager, Rohlig Suus Logistics Adam Szlędak. 

Brakuje harmonogramu prac

Przypomina, że Polska musi do tego czasu dostosować przepisy i zbudować infrastrukturę dla służb. – Zespół ds. eFTI powołany przez Ministra Infrastruktury w lipcu tego roku to dobry sygnał, ale wciąż brakuje harmonogramu prac. Jesteśmy gotowi inwestować w cyfryzację, potrzebujemy jednak pewności co do tempa działań państwa. Inaczej jeszcze przez długi czas będziemy utrzymywać podwójny obieg dokumentów – zastrzega Szlędak. 

Dyrektor Dystrybucji Międzynarodowej, Raben Logistics Polska Maciej Zieliński przypomina, że praktyka organów kontrolnych krajów UE nie jest w pełni jednolita, funkcjonariusze wymagają papierowych dokumentów. – W przewozach międzynarodowych nadal funkcjonują dokumenty papierowe, a w relacjach poza unijnych także procedury i dokumenty celne. Zakres stosowania formalnego e-CMR zależy więc od rodzaju przewozu oraz wymagań prawnych i operacyjnych w poszczególnych krajach – tłumaczy Zieliński. 

Łatwiej jest w przewozach krajowych. – W Polsce transport odbywa się dziś praktycznie całkowicie bez papieru. Dokumentacja jest tworzona, przekazywana i udostępniana elektronicznie, a papierowe dokumenty stosujemy jedynie w określonych przypadkach, np. gdy wymagają tego szczególne oczekiwania klienta – zaznacza dyrektor ds. operacyjnych, Raben Logistics Polska Paweł Rymarowicz. 

Próbne przewozy

Rohlig Suus Logistics stosuje elektroniczne listy przewozowe w modelu hybrydowym, we współpracy z jednym z klientów. – Rozwiązanie działa w przewozach całopojazdowych z Polski na zagraniczne rynki europejskie, z załadunkiem bezpośrednio u klienta. Dane o przewozie trafiają do dedykowanej aplikacji, ale kierowca nadal posiada papierowy egzemplarz listu na potrzeby kontroli drogowej w Polsce. Przygotowujemy podobne wdrożenie w przewozach drobnicowych w naszej sieci, gdzie przesyłek, dokumentów i operacji logistycznych jest najwięcej – informuje Szlędak. Rhenus obsłużył września 2026 roku ponad 4.500 elektronicznych listów przewozowych i sukcesywnie włącza do procesu kolejne systemy TMS, przewoźników oraz regiony. – Istotne jest dla nas, aby e-CMR nie stał się kolejnym odizolowanym rozwiązaniem cyfrowym. Powinien być integralną częścią istniejącego procesu transportowego oraz umożliwiać wymianę informacji pomiędzy różnymi podmiotami uczestniczącymi w łańcuchu transportowym. To również jeden z powodów, dla których rozwijaliśmy to rozwiązanie we współpracy w ramach Open Logistics Foundation. Otwarte standardy i interfejsy pomagają uniknąć powstania rozproszonego środowiska niekompatybilnych ze sobą rozwiązań – podkreśla Managing Director Rhenus Overland Transport - Central East Region Paweł Trębicki.

Firma wykorzystuje e-CMR w wybranych krajach zarówno w transporcie krajowym, jak i międzynarodowym, stopniowo rozszerzając zakres jego zastosowania. – W ramach wcześniejszego pilotażu realizowanego w rzeczywistych warunkach transportowych wspólnie z Dachser i Fraunhofer IML rozwiązanie było testowane w ponad 20 krajach europejskich – dodaje Trębicki. 

Przyznaje, że w przypadku transportów LTL i drobnicowych, gdzie w ramach jednego transportu może występować kilku nadawców i odbiorców, a tym samym kilka dokumentów e-CMR, finalizuje rozwiązanie pozwalające grupować poszczególne e-CMR w ramach jednego cyfrowego folderu transportowego.

Duży potencjał, ale i wyzwania

Przedstawiciele branży szacują potencjalne oszczędności administracyjne na około 1–13 euro na każdy dokument CMR. – Jedną z największych zalet jest natychmiastowa dostępność informacji – wskazuje Trębicki. – e-CMR tworzy również podstawę do bezpośredniej integracji dokumentacji transportowej z naszymi systemami cyfrowymi, zamiast utrzymywania równolegle procesów papierowych i elektronicznych – podkreśla przedstawiciel Rhenus. 

Natomiast Szlędak przypomina, że jednym z kluczowych warunków skutecznego wdrożenia elektronicznych listów przewozowych jest zapewnienie integralności, autentyczności i wiarygodności dokumentów cyfrowych. – Ma to szczególne znaczenie w przypadku sporów dotyczących realizacji transportu, reklamacji oraz postępowań sądowych i odszkodowawczych prowadzonych przed towarzystwami ubezpieczeniowymi – wymienia pracownik Rohlig Suus Logistics. – Kluczowe jest stworzenie bezpiecznego, cyfrowego śladu całego procesu transportowego, opartego na uwierzytelnianiu, podpisach elektronicznych i mechanizmach zapewniających integralność dokumentu – wyjaśnia Szlędak.

Stronami konwencji, która obchodzi w tym roku 70-lecie jest 58 państw z Europy, Afryki Północnej, Bliskiego Wschodu oraz Azji. Polska jest stroną protokołu do konwencji CMR o elektronicznym liście przewozowym. 

źródło: www.logistyka.rp.pl