Maersk przerzucił dostawy kontenerów z Gdańska do Gdyni

23.10.2023

Włoski strajk pracowników sparaliżował pracę Baltic Hub. Spedytorzy obawiają się, że trwające od kilku miesięcy kłopoty terminalu spowodują przeniesienie oceanicznych serwisów z Gdańska do Hamburga.

Armator kontenerowy A.P. Moller – Maersk podał w komunikacie, że wysokie zagęszczenie placów w Porcie Gdańskim w dalszym ciągu stwarza wyzwania, dlatego firma „wprowadziła plany awaryjne, aby zapewnić możliwie płynne działanie łańcucha dostaw”. Armator przekierował importowane ładunki z Gdańska. Ogłosił, że „ładunki importowe zarezerwowane na serwisach L02 i L03 będą wyładowywane w pobliskim Porcie Gdynia do odwołania, kiedy zagęszczenie stoczni w Gdańsku ustabilizuje się”. 

Jak na złość gdyński terminal kontenerowy BCT ma wyłączoną część nabrzeża, które Port pogłębia. Mniejszy terminal GCT robi co może, a ma ograniczone pole manewru. Armator tłumaczy w komunikacie, że „plac w Porcie Gdynia ma ograniczoną powierzchnię, dlatego uprzejmie prosimy klientów o pilny odbiór kontenerów po ich rozładowaniu. Umożliwi nam to dalsze kierowanie przyszłych ładunków usługowych L02 i L03 z dala od Gdańska i ostatecznie zmniejszenie presji na terminal. Dziękujemy za cierpliwość i wyrozumiałość w tym okresie, a także współpracę przy szybkim odbiorze importowanych kontenerów.”

Przewodniczący Polskiej Izby Spedycji i Logistyki Marek Tarczyński dodaje komentarz do komunikatu. – Postronny czytelnik mógłby wyciągnąć wniosek, że problemy z obsługą wynikają z niedostatecznej pojemności placów składowych, a nie włoski strajk. Wezwanie do jak najszybszego podejmowania kontenerów może tylko zirytować. Nikt nie przetrzymuje kontenerów w porcie, bo opłaty detention/demurrage i składowe są bardzo wysokie. Kontenery czekają na wystawienie do rewizji i próbobrań, z czym terminale nie dają sobie rady z powodu braków kadrowych. Stali klienci Gdyni denerwują się, bo sprawny dotąd serwis, szczególnie produktów spożywczych z Ameryki Południowej pogorszył się w wyniku napływu „gdańskich” kontenerów – wskazuje przewodniczący PISiL. 

Dodaje, że możliwe jest zmniejszenie bezpośrednich zawinięć do Gdańska i przeniesie kontenerów na dowozowce z Hamburga oraz intermodal i samochody, bo Gdynia takiego wzrostu, z powodu wspomnianego remontu nabrzeża BCT, nie udźwignie.  W sprawie opóźnień w Baltic Hub interweniował PISiL. BH odpowiedział pisemnie Izbie na interwencję.  – W koncyliacyjnym tonie tłumacząc problemy przeładunkowe niespodziewanym wzrostem potoków ładunkowych i trudnościami na rynku pracy. Zatory mają być rozładowane do przełomu listopada i grudnia. Ta argumentacja nie przekonuje, bo o przejściu CMA-CGM do Gdańska było wiadomo od wielu miesięcy, co też publicznie fetowano spotkaniem dla branży z udziałem szefostwa armatora i terminala – przypomina Tarczyński. 

 

Źródło: Logistyka.rp.pl