17.04.2026
44-letni kierowca ciężarówki odpowie przed sądem za ingerencję w działanie tachografu i drogomierza. Mężczyzna został zatrzymany podczas kontroli drogowej przeprowadzonej przez funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu. Do zdarzenia doszło 10 kwietnia na drodze ekspresowej S3.
Policjanci ruchu drogowego około godziny 17:30 skontrolowali ciągnik siodłowy z naczepą na parkingu MOP Jaczków. Podczas czynności ujawnili nieprawidłowości w działaniu urządzeń pomiarowych pojazdu. Tachograf rejestrował odpoczynek kierowcy, mimo że zestaw znajdował się w ruchu, a drogomierz nie naliczał przejechanych kilometrów.
Szybko ustalono przyczynę manipulacji. Kierowca, jadący w kierunku Bolkowa, przymocował magnes do impulsatora skrzyni biegów, aby obejść przepisy dotyczące czasu pracy.
44-letni mieszkaniec Ciechanowa przyznał się do popełnionego czynu. Podczas próby drogowej zademonstrował funkcjonariuszom sposób dezaktywowania urządzeń. Po usunięciu magnesu tachograf i drogomierz natychmiast wróciły do prawidłowego działania, rejestrując prędkość, przebyty dystans oraz aktywność kierowcy. Jak ustalono, mężczyzna w ten sposób pokonał trasę z Pisarzowic.
Kierowcy zatrzymano prawo jazdy oraz nałożono wysoką grzywnę za wielokrotne naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Teraz odpowie przed sądem – za ingerencję w urządzenia pomiarowe grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Konsekwencje mogą ponieść również jego pracodawcy. Postępowanie administracyjne wobec przewoźnika przeprowadzi Inspekcja Transportu Drogowego. Kara finansowa może sięgnąć nawet 10 tysięcy złotych, a firma musi liczyć się także z ryzykiem utraty licencji na wykonywanie transportu drogowego.
źródło:www.walbrzych24.com