15.04.2026
Państwowe dopłaty przekształciły się w nieodłączny element rozmów o nowych technologiach dla transportu. Najczęściej wspomina się o tym w przypadku ciężarówek elektrycznych, ale na tym temat się nie kończy. Jak bowiem pokazują najnowsze przykłady z Niemiec oraz Holandii, władze są skore dopłacać także do innych rozwiązań.
Niemieckie Federalne Ministerstwo Transportu ogłosiło nowy program wsparcia dla rozwoju transportu wodorowego. Przewidziano tutaj budżet 220 milionów euro (934 miliony złotych), który ma zostać przeznaczony na dwa cele: dopłaty do zakupu ciężarówek na wodór oraz dopłaty do budowy stacji tankowania wodoru. W tym drugim przypadku zastrzeżono, że muszą to być stacje położone w pobliżu jednego z 78 wyznaczonych ośrodków miejskich, nie dalej niż 200 kilometrów od głównych autostrad. Firmy mogą wnioskować o to wsparcie do 31 maja 2026 roku, a po zaakceptowaniu wniosku otrzymają trzy lata na zrealizowanie inwestycji. To oznacza, że przewoźnicy będą mogli zainteresować się także tymi modelami, które są obecnie na etapie przygotowania do produkcji i mogłyby zostać dostarczone na przykład w roku 2028. Podkreślę też, że w przypadku pojazdów wodorowych dofinansowanie może mieć szczególne znaczenie, jako że ciężarówki z ogniwami wodorowymi (przekształcającymi wodór w energię) wciąż potrafią być kilka- lub nawet kilkunastokrotnie droższe od diesli.
Tymczasem holenderskie Ministerstwo Infrastruktury oraz Gospodarki Wodnej ogłosiło program wsparcia dla ciężarówek z autopilotami. W tym przypadku budżet wynosi 20 milionów euro (85 milionów złotych) i będzie można z niego skorzystać przy projektach obejmujących automatyzację drogowego transportu towarów. Dokładnego zdefiniowania tych projektów nie podano, zamiast tego nadając wszystkiemu charakter przetargowy. Zainteresowane firmy mogą przedstawić swoje pomysły ministerstwu, wyjaśniając, jaką rolę odgrywają w nich ciężarówki z autopilotami, a następnie urzędnicy wybiorą najciekawsze propozycje i przyznają im dofinansowania. Choć pojawiło się też zastrzeżenie, że w sposób priorytetowy traktowane będą projekty związane z automatyzacją ruchu w porcie w Rotterdamie lub na jego zapleczu. Holendrzy też tłumaczą, że w ten sposób chcą nieco nadrobić opóźnienie w automatyzacji, które zauważyli w stosunku do Stanów Zjednoczonych oraz Chin. W tych dwóch krajach szybko przybywa bowiem projektów, w których ciężarówki z autopilotami wykonują realne przewozy z ładunkami.
źródło: www.40ton.net