20.08.2026
Liczba zgłoszonych kradzieży ładunków w USA i Kanadzie spadła w drugim kwartale 2026 roku, ale łączna wartość strat wzrosła ponad dwukrotnie. CargoNet odnotował 677 incydentów, o 26 proc. mniej niż rok wcześniej, natomiast szacowane straty sięgnęły 304,6 mln dolarów wobec 135,7 mln dolarów w drugim kwartale 2025 roku. Średnia wartość zdarzenia z podaną kwotą wyniosła 564 tys. dolarów, a jednym z najbardziej atrakcyjnych celów stał się sprzęt centrów danych i infrastruktura AI. Trend z Ameryki Północnej jest ostrzeżeniem także dla europejskich przewoźników, bo przestępcy coraz częściej atakują dane, tożsamość przewoźnika i proces zlecenia, a nie przypadkową naczepę.
CargoNet zarejestrował w drugim kwartale 677 zdarzeń w łańcuchu dostaw, co oznacza spadek o 14 proc. wobec pierwszego kwartału i o 26 proc. rok do roku. Równocześnie wartość strat zwiększyła się do 304,6 mln dolarów. Rozbieżność pokazuje koncentrację ataków na przesyłkach o bardzo wysokiej wartości oraz lepsze przygotowanie grup przestępczych do identyfikowania konkretnych ładunków.
Średnia wartość zgłoszonej straty osiągnęła 564 tys. dolarów. To wskaźnik oparty na zdarzeniach, dla których znana była wartość, dlatego nie powinien być mechanicznie odnoszony do całej populacji przewozów. Mimo tego kierunek jest jednoznaczny: mniejsza liczba incydentów może współistnieć z większym obciążeniem finansowym ubezpieczycieli, spedytorów i właścicieli towaru.
Wysokowydajne serwery, przełączniki sieciowe i komponenty centrów danych są relatywnie łatwe do ukrycia po rozładunku, a ich wartość na palecie może być ogromna. Dodatkowym bodźcem jest różnica cen między rynkami. Ograniczenia eksportowe mogą podnosić wartość poszukiwanych układów na rynku nielegalnym, przez co skradziony sprzęt bywa wart więcej niż typowy towar sprzedawany z dyskontem.
Media technologiczne opisały przypadki przejęcia transportów eskortowanych w Kalifornii, w których pojazdy ochrony miały zostać celowo wyeliminowane z jazdy. Część szczegółów pochodzi z relacji branżowych i nie została potwierdzona przez wszystkie lokalne służby, dlatego należy traktować je jako opis ryzyka, a nie zamknięte ustalenia śledcze. Potwierdzone dane CargoNet wystarczają jednak, by uznać zmianę profilu strat za materialną.
Nowoczesna kradzież strategiczna często wykorzystuje przejęte dane firmy, skradzioną tożsamość przewoźnika, fałszywe zlecenie lub zmianę instrukcji dostawy. Przestępcy nie muszą forsować drzwi naczepy na parkingu, jeśli potrafią przekierować legalnie wyglądający pojazd do fałszywego magazynu. Szczególnie ryzykowne są nagłe zmiany numeru rachunku, adresu dostawy, kierowcy lub przewoźnika podwykonawczego. Dla spedytora oznacza to konieczność weryfikacji poza kanałem, którym przyszła zmiana. Telefon wykonany na wcześniej zapisany numer, ponowne sprawdzenie licencji i ubezpieczenia oraz kontrola historii danych kontaktowych są często skuteczniejsze niż kolejny ogólny komunikat o ostrożności. Telematyka pomaga, ale alarm powinien dotyczyć także nieplanowanego postoju, utraty sygnału, odpięcia naczepy i odchylenia od uzgodnionego korytarza.
Elektronika bywa przewożona w standardowej naczepie kurtynowej lub furgonowej, choć wartość ładunku sięga milionów. Właściciel towaru powinien przekazywać przewoźnikowi klasyfikację ryzyka bez ujawniania niepotrzebnych szczegółów szerokiemu gronu podwykonawców. Plan powinien obejmować zatwierdzone parkingi, minimalny zapas paliwa, zakaz postojów po odbiorze oraz procedurę reagowania na utratę łączności.
Ubezpieczenie również wymaga przeglądu. Limity odpowiedzialności przewoźnika i polisy cargo mogą nie nadążać za wartością jednej naczepy serwerów. Roszczenie po zdarzeniu będzie dotyczyć nie tylko ceny urządzeń, lecz także przestoju projektu i kosztu odtworzenia dostawy. Dane z Ameryki Północnej nie dowodzą identycznej skali w Polsce, ale bardzo wyraźnie pokazują, jak cyfryzacja gospodarki zwiększa koncentrację wartości w pojedynczym transporcie.
Praktyczna ocena ryzyka powinna zaczynać się już przy wycenie zlecenia. Jeżeli wartość towaru wielokrotnie przekracza standardowy limit odpowiedzialności, cena przewozu musi uwzględnić dodatkową ochronę, monitoring i ograniczenia w doborze podwykonawców. Dyspozytor powinien znać kategorię ryzyka, choć nie potrzebuje pełnej specyfikacji urządzeń. Im mniej osób ma dostęp do informacji o wartości i trasie, tym trudniej wykorzystać dane operacyjne do przygotowania przejęcia.
Weryfikacja kontrahenta nie może kończyć się na sprawdzeniu numeru licencji w dniu podpisania umowy. Zmiana właściciela firmy, numeru telefonu, domeny pocztowej albo rachunku bankowego powinna uruchamiać ponowną kontrolę. Warto też porównywać adres IP logowania, historię urządzeń i zgodność lokalizacji kierowcy z miejscem odbioru. Żaden pojedynczy sygnał nie przesądza o oszustwie, ale kilka zmian naraz uzasadnia zatrzymanie wydania ładunku.
Po incydencie liczy się szybkość i jakość danych. Numer ciągnika i naczepy, ostatnia pozycja GPS, zdjęcia dokumentów oraz zapis komunikacji powinny trafić do służb i ubezpieczyciela bez zwłoki. Firma powinna wcześniej ustalić całodobową ścieżkę eskalacji, ponieważ kradzieże nie respektują godzin pracy biura. Ćwiczenie takiego scenariusza raz na kwartał ujawnia luki w kontaktach, uprawnieniach i dostępie do telematyki, zanim dojdzie do realnej straty. Kontrola po wdrożeniu
Po wykonaniu przewozu firma powinna porównać plan z rzeczywistym czasem, kosztem i liczbą interwencji dyspozytora. Taki zapis pozwala odróżnić jednorazowe zakłócenie od trwałej zmiany warunków oraz poprawić kolejne wyceny. Wnioski warto przypisać do konkretnej relacji, klienta i rodzaju ładunku, ponieważ ogólna ocena całej sieci może ukryć największe ryzyko. Krótka analiza po dostawie daje też handlowcom wiarygodne dane do rozmowy o terminach, dopłatach i podziale odpowiedzialności. Jeżeli odchylenie powtarza się w kilku zleceniach, powinno zostać uwzględnione w standardowym czasie tranzytu i kalkulacji marży, a nie pozostawać wyjątkiem obsługiwanym ręcznie. Regularny przegląd takich zapisów w firmie ułatwia również wybór przewoźników i tras przy następnym zapytaniu ofertowym.
źródło: Lorry.pl