Na tych kierunkach przybędzie ładunków i ciężarówek: Polska, Czechy, Irlandia…

16.06.2026

Gdy polscy przewoźnicy zaczęli masowo działać na unijnym rynku, branża przyzwyczaiła się do sytuacji, w której to kraje „starej” Unii były centrum dostępności zleceń. Czego natomiast możemy spodziewać się w tym zakresie na początku nowej dekady, czyli u progu lat 30-tych XXI wieku? Ciekawa analiza tego tematu pojawiła się w opracowaniu pod tytułem „Polskie TIR-y jadą na zachód”, przygotowanym przez autora strony „Kartografia Ekstremalna”.

Opracowanie, bazujące na niemieckich badaniach transportowych Instytutu Fraunhofera w Karlsruhe, zawiera między innymi mapę prognozowanego wzrostu lub spadku ruchu samochodów ciężarowych. Przedstawione tam dane przewidują sytuację na rok 2030, z porównaniem do sytuacji z roku 2022.

Największy, ponad 100-procentowy wzrost przewidziano na mapie dla trzech grup kierunków. Pierwszą z nich mają być trasy między krajami „nowej” i „starej” Unii, w tym zwłaszcza z Polski do Niemiec, z Czech do Niemiec lub z Węgier do Austrii. Drugą istotną grupą mają być trasy między krajami „nowej” Unii, na przykład między Polską a Czechami, między Polską a państwami bałtyckimi, a także między krajami Europy Środkowo-Wschodniej. Trzecia grupa, dla której przewidziano 100-procentowe wzrosty, to natomiast połączenia między Beneluksem a Wielką Brytanią oraz Irlandią, a więc po prostu trasy między kontynentem a Wyspami.

W pozostałych częściach Europy spodziewany jest raczej umiarkowany wzrost ruchu samochodów ciężarowych, zwykle nieprzekraczający 50 procent. Mowa tutaj między innymi o ruchu między Francją a Niemcami, Francją a Hiszpanią, Beneluksem a Francją, czy Danią a Niemcami. Również taki umiarkowany, około 50-procentowy wzrost spodziewany jest w centrum, na północy oraz na południu naszego kraju, z dala od granic z Niemcami, Czechami lub Litwą.

Gdzie natomiast założono spadek natężenia ruchu na ciężarowych trasach? Tutaj wyróżniła się sytuacja w dwóch krajach: Portugalii oraz Włoszech. Zwłaszcza ten drugi kraj, przez lata wykazujący bardzo silny ruch samochodów ciężarowych, wręcz jeden z najbardziej intensywnych w Europie, ma odnotować wyraźny spadek, sięgający od północy po południe kraju.

Źródło: www.40ton.net