Na świecie paliwo tanieje, w Polsce drożeje – dalsze zamieszanie z podatkami

17.06.2026

Na polskich stacjach paliw obowiązują nowe zasady. Dla branży transportowej oznacza to ponowne zamieszanie, jeszcze bardziej utrudniając odczytywanie, ile tak naprawdę kosztuje nas paliwo dla samochodu ciężarowego.

Dotychczas rząd stosował trzy tymczasowe mechanizmy, mające wpłynąć na ceny paliw: obniżenie akcyzy do minimalnego poziomu, obniżenie VAT-u z 23 do 8 procent, a także narzucanie cen maksymalnych na stacjach. Pierwszy z tych zabiegów, obniżenie akcyzy, był odczuwalny także przez użytkowników ciężarówek. Drugi, obniżenie VAT-u, niczego dla branży transportowej nie zmienił, tworząc jedynie iluzję niższych cen paliw, gdyż przy tankowaniu ciężarówki cały VAT i tak można odliczyć. Za to trzeci zabieg, czyli maksymalne ceny na stacjach, był odczuwalny tylko przez nielicznych przewoźników, wszak wiele firm korzysta z kart paliwowych i podlega innym cenom niż te wyświetlane na stacyjnych pylonach.

Od wtorku, 16 czerwca 2026 roku, przestał obowiązywać mechanizm obniżania akcyzy. Pozostawiono jedynie obniżkę VAT-u oraz ceny maksymalne na stacjach. Innymi słowy, rząd zniósł jedyny z trzech mechanizmów, który był odczuwalny przez wszystkich przewoźników.

Jak natomiast przełożyło się to na praktykę? Podwyższenie akcyzy dołożyło do cen paliw około 30 groszy na litrze. Choć więc na światowych rynkach doszło do gwałtownego spadku cen ropy naftowej, wywołanego porozumieniem między USA oraz Iranem, olej napędowy w Polsce nie tylko nie potaniał, ale wręcz stał się nieco droższy. Detaliczne ceny brutto na stacjach wzrosły z 6,37 zł/l w ubiegłym tygodniu do 6,44 zł/l dzisiaj, natomiast hurtowe ceny netto Orlenu podniosły się z 5290 zł/m3 do 5310 zł/m3.

Kiedy natomiast nadejdą kolejne zmiany? Tutaj istotną datą będzie 1 lipca 2026 roku. Właśnie wtedy, za około 2 tygodnie, rząd ma przywrócić standardową stawkę podatku VAT od paliw. Do cen paliw na stacjach może to dołożyć niemal złotówkę, choć, podkreślam, dla użytkowników ciężarówek nie będzie to bezpośrednio odczuwalne. Można wręcz powiedzieć, że z punktu widzenia branży transportowej przywróci to paliwową normalność, pozwalając na takie odczytywanie cen paliw, jak zwykle.

Na koniec, dla zobrazowania podam, że płacąc za olej napędowy 6,44 zł/l brutto z obniżonym, 8-procentowym VAT-em, uiszczamy taką samą kwotę netto, co w przypadku płacenia 7,33 zł/l brutto ze standardowym, 23-procentowym VAT-em. To uświadamia, jak drogie pozostaje paliwo z punktu widzenia użytkowników ciężarówek, pomimo umiarkowanie wysokich cyfr wyświetlających się na stacjach.

Źródło: www.40ton.net