Nadrabiają 20 km, bo parkingi są pełne. Tracą pieniądze i ryzykują mandatem

28.05.2026

Kierowcy ciężarówek coraz częściej kończą dzień pracy w niejako przypadkowych miejscach. Problem nie wynika jednak z ich wygody czy oszczędności, ale z rosnącego braku miejsc postojowych dla TIR-ów. Najnowsze dane pokazują, że wielu zawodowych kierowców musi regularnie pokonywać ponad 20 km tylko po to, żeby znaleźć miejsce na obowiązkową pauzę. A to oznacza nie tylko większe zmęczenie, ale również wyższe koszty dla przewoźnika i ryzyko mandatu.

Sytuacja na parkingach dla ciężarówek w Europie od lat jest bardzo trudna, co zresztą z pewnością zauważają kierowcy często podróżujący autostradami widząc pojazdy ciężarowe zaparkowane na pasach rozbiegowych czy zjazdach. Dziś problem zaczyna być coraz bardziej odczuwalny również finansowo, bo przy obecnych cenach paliwa każdy dodatkowy kilometr oznacza dla przewoźników straty. Szczególnie, że branża transportowa od miesięcy walczy z rosnącymi kosztami działalności oraz coraz mniejszą rentownością przewozów.

Kierowcy ciężarówek nadrabiają dziesiątki kilometrów. Nie mają gdzie zaparkować

Z raportu bezpieczeństwa drogowego przygotowanego przez Dekrę - niemiecką organizację zajmującą się badaniami technicznymi, certyfikacją i audytem - wynika, że ponad połowa kierowców ciężarówek regularnie pokonuje dodatkowo ponad 20 km w poszukiwaniu wolnego miejsca parkingowego. Problem dotyczy zarówno Niemiec, jak i innych krajów Europy.

Największy problem pojawia się oczywiście wieczorami i nocą. Wielu kierowców przyznaje, że parkingi przy autostradach są przepełnione już kilka godzin przed wieczornym szczytem. W efekcie konieczne jest parkowanie ciężarówek na pasach rozbiegowych, poboczach albo w miejscach, które nigdy nie były przeznaczone do postoju.

Każdy dodatkowy kilometr to dziś realna strata. Przewoźnicy szukają oszczędności

Problem niedoboru miejsc parkingowych ma również odzwierciedlenie finansowe. Samochody ciężarowe spalają ogromne ilości paliwa, dlatego dodatkowe kilometry wykonywane wyłącznie w poszukiwaniu miejsca postojowego oznaczają wysokie koszty dla firm transportowych. W obecnej sytuacji rynkowej przewoźnicy coraz mocniej szukają oszczędności, a już szczególnie przy tak wysokich cenach paliw oraz rosnących kosztach prowadzenia działalności. Dodatkowe 20-30 km dziennie wykonywane przez tysiące ciężarówek przekładają się na ogromne wydatki w skali całej branży. Do tego dochodzi również czas pracy kierowcy, więc im dłużej trwa szukanie parkingu, tym większe ryzyko przekroczenia dopuszczalnego czasu jazdy i złamania przepisów. A to może skończyć się bardzo dotkliwym mandatem zarówno dla kierowcy, jak i przewoźnika.

Zmęczeni kierowcy zwiększają ryzyko wypadków. To największe zagrożenie w branży

Niemieccy eksperci zwracają uwagę, że problem parkingów to nie tylko kwestia wygody czy pieniędzy. Kierowcy, którzy pod koniec dnia są zmuszeni do szukania miejsca postojowego, są bardziej zmęczeni i rozkojarzeni. Dekra podkreśla, że przemęczenie pozostaje jednym z najpoważniejszych zagrożeń w transporcie drogowym. Badania pokazują, że brak odpowiedniego odpoczynku może zwiększać ryzyko wypadku nawet kilkukrotnie.

Brakuje bezpiecznych parkingów dla TIR-ów w całej Europie

Problem od lat próbują rozwiązać zarówno organizacje transportowe, jak i europejskie instytucje, ale liczba bezpiecznych parkingów nadal pozostaje zbyt mała względem stale rosnącego ruchu ciężarowego. Szczególnie źle wygląda sytuacja przy głównych trasach tranzytowych oraz autostradach.

Zdaniem ekspertów potrzebne są nie tylko nowe miejsca parkingowe, ale również odpowiednia infrastruktura, czyli oświetlenie, monitoring, zaplecze sanitarne i ochrona. Dziś wielu kierowców nocuje w miejscach, które nie zapewniają praktycznie żadnego bezpieczeństwa ani dla nich, ani dla przewożonych ładunków.

źródło: www.motoryzacja.interia.pl