10.03.2025
Wojtek Jung, Managing Director z firmy Kulczyk Logistics mówi o sytuacji na rynku transportu drogowego, zakupie przez przewoźnika nowych ciągników siodłowych oraz planach zwiększenia liczebności floty.
Obecna sytuacja rynkowa nie jest najlepsza i nie napawa optymizmem nie tylko naszą firmę, ale większość polskich przewoźników drogowych. Widzimy praktyki zaniżania stawek frachtu drogowego i dosyć duże wahania, jeżeli chodzi o liczbę dostępnych zleceń transportowych. Odpowiadamy na tę sytuację nie wydłużaniem okresu użytkowania środków transportu, a ucieczką do przodu - szybszym wprowadzeniem do floty nowych, bardziej efektywnych i oszczędniejszych ciągników siodłowych, które zapewnią optymalizację kosztową naszej działalności transportowej.
Nasza strategia na rok 2025 zakłada zwiększenie liczby samochodów - zarówno w transporcie krajowym, jak i międzynarodowym. Mamy zamówionych 95 nowych ciągników na ten rok i dzięki temu najstarsze egzemplarze z naszej floty zostaną wymienione. Nasze plany rozwojowe zakładają zwiększenie liczebności floty o 75 samochodów, co sukcesywnie realizujemy.
Na naszą decyzję miało wpływ wiele czynników, w tym korzystna relacja ceny zakupu do oferowanej przez markę Ford Trucks jakości, pozytywne wrażenia z jazdy, bezproblemowa eksploatacja, a także niskie koszty posiadania TCO i dobre relacje z importerem pojazdów. Ford F-Max to bardzo dobry pojazd, przetestowany przez naszych kierowców i zdający egzamin na szóstkę w każdych warunkach.
Mamy bogate doświadczenie, jeżeli chodzi o zakup ciężarówek i dobór odpowiedniej specyfikacji. Bierzemy pod uwagę preferencje kierowców, ale także bezpieczeństwo i koszty eksploatacji pojazdów. Samochody Ford Trucks cieszą się dużą popularnością i kierowcy chętnie wsiadają za kierownice tych ciągników. Wszystkie auta są wyposażone w silniki o mocy 500 koni mechanicznych, elektryczne wspomaganie kierownicy oraz przełożenie tylnego mostu 2,31, co znacząco wpływa na zmniejszenie zużycia paliwa oraz komfort jazdy. Pojazdy posiadają m.in. pakiet technologiczny, tj. aktywny tempomat oraz radary boczne, które znacznie poprawiają bezpieczeństwo jazdy.
Nowe ciągniki we flocie generują 10-15% oszczędności, jeśli chodzi o zużycie paliwa, co jest dla nas najistotniejszym czynnikiem. W obecnych realiach rynkowych, gdzie mamy do czynienia ze spowolnieniem gospodarczym i wynikającym z tego faktu ograniczeniem dostępności zleceń i obniżeniem stawek za transport, utrzymywanie kosztów operacyjnych na niskim poziomie jest kluczowe i oznacza dla firmy być albo nie być. W przeciwnym razie działalność przewozowa stałaby się nieopłacalna.
Obecnie prowadzimy rozmowy z kontrahentami na obsługę ich ładunków samochodami elektrycznymi. Za wcześnie jednak na ujawnianie szczegółów tych negocjacji.
źródło: www.etransport.pl