Niemcy chcą więcej 25-metrowych ciężarówek – odpowiedź na kryzys rzeczny

17.08.2026

Obniżenie poziomu rzek w Niemczech i spowodowany tym paraliż żeglugi śródlądowej właśnie wywołały kolejną dyskusję. Tym razem dotyczy ona stosowania dłuższych zestawów, znanych w Niemczech pod skrótem „Lang-LKW”.

Zacznę od przypomnienia, że pierwszą dyskusją na ten temat była ta dotycząca niedzielnych zakazów ruchu. Część organizacji domagała się zniesienia tych zakazów, inne były przeciw, a ostatecznie władze opowiedziały się za pierwszą z tych grup. Już w 15 landach niedzielne zakazy zostały bowiem ograniczone, pozwalając na ruch tych ciężarówek, które przewożą ładunki dotychczas transportowane rzekami (więcej informacji w tym artykule).

Czego natomiast dotyczy nowa dyskusja? Tym razem chodzi o postulat spopularyzowania dłuższych zestawów, takich jak 18-metrowe konfiguracje z 15-metrowymi naczepami (Lang-LKW typu 1) oraz 25-metrowe konfiguracje składające się z trzech pojazdów (Lang-LKW typu 2/3/4). W przypadku Lang-LKW typu 1 miałoby to polegać na zniesieniu ram czasowych, w których pojazdy te mogą poruszać się po drogach. Obecnie mowa tutaj o zezwoleniu obowiązującym tylko do 2033 roku. Za to w przypadku innych, jeszcze dłuższych konfiguracji, miałoby to polegać na rozszerzeniu sieci drogowej dostępnej dla takich pojazdów. Tutaj dodam, że to sieć aktualizowana niezwykle rzadko i wymagająca czasochłonnych zatwierdzeń.

O poluzowanie powyższych wymagań zaapelowało Handelsverband Deutschland, czyli największa niemiecka organizacja handlu detalicznego. Zrzeszone tam firmy są zdania, że wydłużenie ciężarówek pozwoliłoby długofalowo zwiększyć wydolność branży transportowej, uodparniając ją na takie kryzysy, jak ten związany z żeglugą śródlądową. Podkreśla się też związane z tym korzyści ekonomiczne i ekologiczne, wynikające z lepszego stosunku zużycia paliwa do możliwości transportowych oraz z efektywniejszego wykorzystania kierowców.

Powyższy postulat niemal natychmiast spotkał się z przeciwnym głosem, udzielonym przez Verband Deutscher Verkehrsunternehmen. W tym przypadku mowa o jednym ze stowarzyszeń reprezentujących branżę kolejową, które natychmiast oprotestowało pomysł dalszej popularyzacji dłuższych ciężarówek. Padły przy tym argumenty typowe dla lobby kolejowego, dosyć mocno oderwane od rzeczywistości. To przede wszystkim obawy o przyspieszone niszczenie się dróg i mostów (choć niemieckie Lang-LKW nie mogą być cięższe od standardowych zestawów), obawy o zwiększone zatrucie środowiska naturalnego (choć dłuższe ciężarówki wykazują znacznie niższą emisję CO2 i jest to niezbity fakt), a także konieczność przeniesienia większej ilości ładunków na kolej (choć sieć kolejowa jest w Niemczech skrajnie przepełniona, na co wskazują szokująco wysokie statystyki odwoływania kursów pociągów).

Kto natomiast wyjdzie z tej dyskusji zwycięsko? Tego zapewne dowiemy się za kilka dni lub tygodni. Niemiecki rząd będzie bowiem musiał przyjąć jakieś stanowisko, jako że paraliż żeglugi śródlądowej wzbudza u naszego zachodniego sąsiada mnóstwo emocji.

ŹRÓDŁO: www.40ton.net