14.04.2026
Niemcy przedłużyli kontroe na granicach lądowych co najmniej do połowy września 2026 roku. Decyzja, uzasadnia walką z nielegalną migracją, oznacza dalsze utrudnienia dla transportu drogowego i rosnące koszty dla firm działających w międzynarodowych łańcuchach dostaw.
Rząd Niemcy zdecydował o przedłużeniu tymczasowych kontroli na wszystkich granicach lądowych co najmniej do 15 września 2026 roku. Decyzję potwierdził kanclerz Olaf Scholz, wskazując na kwestie bezpieczeństwa i walki z nielegalną migracją jako główne uzasadnienie utrzymania restrykcji. Kontrole, wprowadzone pierwotnie we wrześniu 2024 roku, obejmują granice z Polską, Czechami, Austrią, Danią, Holandią, Belgią i Luksemburgiem, a także wybrane punkty w portach i na lotniskach. Według danych niemieckiego rządu od początku ich obowiązywania zatrzymano około 47 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy oraz aresztowano blisko 1,9 tys. osób podejrzanych o przemyt ludzi. Jak podkreśla minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser, działania te przyczyniły się również do spadku liczby wniosków o azyl o jedną trzecią w 2025 roku.
Z perspektywy branży TSL przedłużenie kontroli oznacza jednak utrzymanie istotnych utrudnień w transporcie międzynarodowym. Przed ich wprowadzeniem Niemcy odpowiadały za około 42 proc. całego transportu drogowego realizowanego w ramach wewnętrznych granic strefy Schengen, bez konieczności zatrzymywania ciężarówek. Obecnie, według Bundesverband Spedition und Logistik, opóźnienia generują koszty rzędu 60 mln euro miesięcznie, wynikające głównie z utraty produktywności i czasu pracy kierowców. Problemy szczególnie odczuwają firmy działające w modelu „just-in-sequence”, zwłaszcza w niemieckim przemyśle motoryzacyjnym, gdzie precyzyjna synchronizacja dostaw ma kluczowe znaczenie. Część przedsiębiorstw zdecydowała się na zwiększenie zapasów lub przekierowanie transportów przez alternatywne korytarze, m.in. przez Szwajcarię, co ogranicza ryzyko przestojów, ale jednocześnie obniża efektywność operacyjną i zwiększa koszty.
Decyzja Berlina budzi także kontrowersje na poziomie unijnym. Zgodnie z zasadami strefy Schengen kontrole na granicach wewnętrznych mogą być wprowadzane jedynie w wyjątkowych sytuacjach i na ograniczony czas. Tymczasem Luksemburg i Dania złożyły skargi do Komisja Europejska, wskazując na nieproporcjonalny wpływ kontroli na pracowników transgranicznych i gospodarkę. Jeśli Niemcy zdecydują się na dalsze przedłużenie po wrześniu, możliwe jest postępowanie prawne, ponieważ zbliżony zostanie maksymalny, dwuletni limit przewidziany w prawie UE. Dla branży transportowej oznacza to utrzymanie niepewności operacyjnej w jednym z kluczowych korytarzy logistycznych Europy, co w praktyce przekłada się na wyższe koszty, wydłużone czasy przejazdu i konieczność dalszej adaptacji łańcuchów dostaw.
źródło: www.etransport.pl