28.04.2026
W momencie pisania tego tekstu, korek przed polsko-niemiecką granicą w Świecku sięga aż do MOP-u Gnilec (tzw. „dużego Orlenu”), a więc liczy około 5 kilometrów. Można się też domyślać, że dla wielu kierowców jest to korek wyjątkowo dotkliwy, wszak żeby zjechać na bazę przed „majówką” i przed świątecznymi zakazami, trzeba wyrobić się do czwartkowego wieczoru. Tymczasem z samych Niemiec docierają informacje, według których już samo tworzenie takich kolejek na granicy jest rzeczą kompletnie nielegalną.
Sąd Administracyjny z miasta Koblenz rozstrzygnął sprawę zainicjowaną przez profesora prawa z Uniwersytetu Kraju Saary. Ów profesor jechał w czerwcu 2025 roku do Niemiec z Luksemburga, gdzie – jak na ironię – uczestniczył w obchodach 40. rocznicy zawiązania Układu z Schengen. Gdy więc na niemieckiej granicy został zatrzymany i poddany kontroli, naukowiec tak się zdenerwował, że postanowił oskarżyć przed sądem federalną policję. Zarzucił jej prowadzenie nielegalnych działań kontrolnych, naruszających prawo Unii Europejskiej, w tym właśnie zapisy Układu z Schengen, znoszącego kontrole graniczne.
Jak podały dzisiaj niemieckie media, profesor wyszedł z tego procesu zwycięsko. Sąd Administracyjny z Koblenz uznał bowiem jego argumenty, potwierdzając, że kontrole prowadzone przez niemieckie służby na granicy z Luksemburgiem są niezgodne z unijnymi przepisami i tym samym zatrzymanie profesora na granicy było nielegalne.
Co natomiast taki wyrok oznacza w praktyce? Niestety, nie można się spodziewać, że przyniesie on jakąś natychmiastową zmianę. Wyrok nie jest bowiem jeszcze prawomocny, a ponadto dotyczy tylko jednej kontroli i jednej granicy. W dalszej perspektywie sprawa może jednak prowadzić do istotnych następstw, jako że wyrok Sądu Administracyjnego z Koblenz otworzył drzwi do dalszego postępowania. Może on trafić przed Wyższy Sąd Administracyjny z landu Rheinland-Pfalz, a po ewentualnym wyroku nabrać charakteru prawomocnego. Cała sprawa może też skłonić innych pokrzywdzonych kontrolami – w tym na przykład przewoźników – do wytoczenia swoich pozwów.
Na koniec przypomnę, że na polsko-niemieckiej granicy kontrole zostały przywrócone w październiku 2023 roku. Już dziś wiadomo, że utrzymają się co najmniej do września 2026 roku, a więc będą prowadzone przez okrągłe trzy lata. Na granicy niemiecko-luksemburskiej utrudnienia pojawiły się nieco później, bo we wrześniu 2024 roku.
źródło: www.40ton.net