Niemieckie rzeki wysychają – rząd chce ciężarówek jeżdżących także w niedziele

10.08.2026

Niemiecka żegluga śródlądowa zmaga się z suszą. Poziom wody na rzekach jest tak niski, że uniemożliwia ruch barek towarowych, i dlatego też niemiecki minister transportu wpadł na „genialny” pomysł: niech ciężarówki jeżdżą także w niedzielę.

​Sprawa dotyczy takich rzek, jak Ren, Łaba oraz Dunaj, na których oparty jest niemiecki system żeglugi śródlądowej. W wyniku utrzymującej się suszy znaczna część tych szlaków ma obecnie ograniczoną przepustowość i w obawie przed mieliznami barki muszą zabierać lżejsze ładunki. Stąd też specjalna konferencja ze Steffenem Bilgerem, nowym federalnym ministrem transportu, o której poinformowały wczoraj niemieckie media.

​Minister zaproponował, by w odpowiedzi na kryzys w żegludze śródlądowej przenieść dodatkowe ładunki na transport drogowy. W tym celu rząd ma rozważać tymczasowe zniesienie niedzielnych zakazów ruchu dla tych branż, które w szczególnym stopniu korzystały z transportu rzecznego i znalazły się obecnie w szczególnie trudnej sytuacji. Mówiąc więc krótko, minister chce, by ciężarówki jeździły po siedem dni w tygodniu, by w ten sposób poratować niemiecką logistykę przed opóźnieniami.

​Niemieckie stowarzyszenie przewoźników drogowych BGL już krytycznie odniosło się do tego pomysłu. Firmy przypomniały przy tym ministrowi o normach czasu pracy kierowców, które wymagają przecież odpoczynków przez jedną lub dwie doby w tygodniu. Odpoczynków skądinąd bardzo zasłużonych. Stąd przekonanie przewoźników, że zniesienie niedzielnych zakazów niewiele w krajowej logistyce zmieni.

​Patrząc na to wszystko z boku, trudno też nie zauważyć pewnej dygresji. Otóż niemieckie władze, a także lobby wielu branż, już od lat powtarzają pewien stały slogan: nie można nadmiernie zwiększać efektywności transportu drogowego, gdyż ucierpi na tym kolej lub żegluga. Stąd głośne ograniczanie wydatków na infrastrukturę drogową i blokowanie zmian w normach mas i wymiarów. Aż tu nagle dochodzi do sytuacji, w której transport drogowy znowu okazuje się najbardziej elastyczną formą logistyki i musi ratować inne formy transportu na szybko wymyślonymi zmianami.

źródło: www.40ton.net