15.05.2026
Norwegia od 1 czerwca 2026 roku wprowadza nowe zasady zabezpieczania ładunków w pojazdach powyżej 3,5 tony. Przewoźnicy będą musieli zapewnić kierowcom dokumentację i instrukcję dla pojazdów wysokiego ryzyka, m.in ciężkich, niestabilnych, ponadgabarytowych i specjalnych.
Nowe regulacje, przygotowane przez Norweską Administrację Dróg Publicznych, mają doprecyzować podział odpowiedzialności między firmą transportową a kierowcą oraz wprowadzić dodatkowe wymogi dokumentacyjne przy przewozach uznawanych za szczególnie ryzykowne. Najważniejszą zmianą jest dodanie przepisu, zgodnie z którym przedsiębiorstwo transportowe musi zapewnić kierowcy warunki do wykonania przewozu zgodnie z prawem. Obowiązek dotyczy pojazdów o masie powyżej 3,5 tony. W praktyce oznacza to, że firma ma zadbać o instrukcje, dokumentację i procedury, które umożliwią prawidłowe zabezpieczenie ładunku.
Nowy wymóg dokumentacyjny obejmie transporty wysokiego ryzyka. Chodzi m.in. o ładunki o wysokości lub szerokości powyżej 3 metrów, ciężkie i niestabilne towary, takie jak elementy betonowe, stalowe kręgi, bębny kablowe, pionowe rolki papieru czy kontenery hakowe, a także transporty specjalne. Dokumentacja ma opisywać sposób zabezpieczenia ładunku oraz rodzaj sprzętu, który należy zastosować. Dokumenty muszą być dostępne najpóźniej podczas załadunku i przewożone razem z transportem, aby można je było okazać w czasie kontroli. Norweska Administracja Dróg Publicznych będzie mogła określić bardziej szczegółowe wymagania dotyczące formy i treści takiej dokumentacji. Zmiany doprecyzowują również, jakich pojazdów dotyczą przepisy o zabezpieczaniu ładunku. Obejmą one pojazdy mechaniczne i przyczepy, ale nie motocykle, motorowery, pojazdy gąsienicowe ani przewozy realizowane wewnątrz samochodów osobowych.
Nowe regulacje są efektem konsultacji z branżą transportową, w których istotną rolę odegrała norweska organizacja przewoźników NLF. Dla sektora ważne jest to, że ostatecznie nie wprowadzono szerokiej odpowiedzialności karnej przedsiębiorstwa transportowego za każdy błąd przy zabezpieczeniu ładunku. Odpowiedzialność firmy została sformułowana jako obowiązek zapewnienia wskazówek, procedur i dokumentacji. Kierowca nadal odpowiada za praktyczne wykonanie zabezpieczenia w konkretnym przewozie.
To rozróżnienie ma znaczenie, ponieważ w transporcie firma i kierowca często znajdują się w różnych miejscach, a przewoźnik nie zawsze ma realny wpływ na wszystkie warunki załadunku. NLF ocenia więc zmiany jako częściowy sukces, choć organizacja nadal wskazuje na nierozwiązany problem odpowiedzialności innych uczestników łańcucha transportowego, w tym nadawcy, właściciela towaru lub zleceniodawcy przewozu.
Dla przewoźników wykonujących transporty w Norwegii oznacza to konieczność przeglądu procedur przed 1 czerwca 2026 roku. Firmy powinny przygotować dokumentację dla przewozów wysokiego ryzyka, zapewnić kierowcom jasne instrukcje, zadbać o dostępność dokumentów podczas załadunku i przewozu oraz zaktualizować wewnętrzne zasady dotyczące zabezpieczania ładunków. Nowe przepisy mają zwiększyć bezpieczeństwo na drogach i uporządkować odpowiedzialność przy przewozach wymagających szczególnej ostrożności. Nie kończą jednak dyskusji o tym, jak odpowiedzialność za prawidłowe przygotowanie ładunku powinna być rozłożona między przewoźnika, kierowcę, nadawcę i innych uczestników łańcucha logistycznego.
źródło: www.etransport.pl