09.02.2026
Z początkiem 2026 roku Węgry wprowadzają ważne zmiany w przepisach dotyczących ruchu ciężarówek. W praktyce nowe regulacje obejmą wszystkie pojazdy od DMC powyżej 20 ton, wykonujące tranzyt przez ten kraj. Sprawdzamy szczegóły nowelizacji i ich wpływ na międzynarodowy transport.
Węgierski rząd argumentuje zmiany troską o bezpieczeństwo mieszkańców i ochronę środowiska. W ostatnich latach ruch ciężkich pojazdów przeniósł się z płatnych autostrad na drogi lokalne, przebiegające przez małe miejscowości. Skutkowało to wzrostem hałasu, zanieczyszczeń i ryzyka wypadków.
Aby odwrócić ten trend od 1 stycznia 2026 r., ciężarówki mogą poruszać się wyłącznie w korytarzach transportowych, które wyznaczają głównie autostrady i drogi szybkiego ruchu. Zjazd z nich dozwolony jest wyłącznie na rozładunek lub załadunek, a za naruszenie tych przepisów grożą wysokie kary.
Nowe przepisy obejmą wszystkie pojazdy ciężarowe o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 20 ton, które przejeżdżają przez terytorium Węgier tranzytem lub wykonują przewóz międzynarodowy przez ten kraj.
Z obowiązku korzystania z wyznaczonych tras zwolnione będą jedynie ciężarówki, które realizują załadunek lub rozładunek na terenie Węgier, zjeżdżają z autostrady na parking, do serwisu lub strefy odpoczynku.
Dla pozostałych przewoźników zjazd z autostrady w nieuprawnionym miejscu będzie traktowany jako wykroczenie. Przepisy nie obejmują pojazdów o DMC poniżej 20 ton.
Korytarze transportowe obejmują autostrady M1, M3, M5, M7, wybrane drogi ekspresowe oraz drogi krajowe specjalnie wyznaczone do ruchu ciężkiego. Nie będzie można korzystać z dróg lokalnych, miejskich ani skrótów omijających bramki opłat.
Aktualną mapę tej sieci dróg można sprawdzić na stronie https://www.utinform.hu/en/static/tranzitut-halozat?d=0. Warto to zrobić, aby wiedzieć, którędy można przejechać legalnie.
Zmianie uległy również kary finansowe za naruszenie przepisów, które od początku 2026 r. zostały zauważalnie podniesione.
| Naruszenie | Wysokość kary |
| Zjazd z wyznaczonej trasy | ok. 47 000 HUF (ok. 515 zł) |
| Ignorowanie znaków i nakazów | ok. 78 000 HUF (ok. 855 zł) |
| Poważne naruszenia (np. przejazd przez obszary zabudowane) | do 100 000 HUF (ok. 1100 zł) |
Eksperci oceniają, że nowe stawki są średnio o 20 – 30% wyższe od obowiązujących w zeszłym roku. Węgry zapowiedziały również rozbudowę systemu automatycznej kontroli GPS, który ma wykrywać nielegalny zjazd z trasy.
Nowe regulacje obejmują także system HU-GO, w ramach którego pobierane są opłaty za przejazd autostradami i drogami ekspresowymi.
Wzrosły stawki dla pojazdów kategorii J4 i J5, czyli zestawów powyżej 18 ton, a wszystkie opłaty zostały uzależnione od klasy emisji CO2. Skutkiem ubocznym jest zwiększenie różnic w stawkach między pojazdami niskoemisyjnymi a starszymi ciężarówkami.
W efekcie tych zmian średni koszt przejazdu przez Węgry może wzrosnąć nawet o 10 – 15%.
Wyższe koszty i mniejsza elastyczność w planowaniu tras prawdopodobnie skłonią część przewoźników do wyboru alternatywnych kursów przez Słowację, Austrię lub Chorwację. To może doprowadzić do zwiększenia ruchu w tych krajach i podwyżek opłat drogowych w regionie.
W dłuższej perspektywie przewidywany jest więc wzrost stawek frachtów w kierunku południowym. Zmusi to także wielu przewoźników do reorganizacji tras w przewozach Polska-Bałkany.
źródło: www.truckfocus.pl