30.03.2026
W marcu 2026 roku w życie wchodzą bardziej restrykcyjne regulacje, które znacząco zaostrzają odpowiedzialność zarówno kierowców, jak i przewoźników za manipulacje tachografem. Zmiany te mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa na drogach i eliminację nieuczciwych praktyk w branży transportowej. Sprawdzamy szczegóły zmian i ich wpływ.
Z początkiem marca bieżącego roku zaczęły obowiązywać zmiany przepisów dotyczące zatrzymania prawa jazdy na 3 miesiące. Jeśli podczas kontroli w bieżącym dniu pracy ujawniona zostanie manipulacja tachografem (art. 135 i 135a ustawy Prawo o ruchu drogowym).
Nowe przepisy dotyczą również kierowców spoza Polski. Po zatrzymaniu prawa jazdy na terenie RP mogą oni otrzymać zaświadczenie umożliwiające dokończenie trasy, zazwyczaj w terminie do 72 godzin, szczególnie gdy nie mają stałego miejsca zamieszkania w Polsce.
Przypomnijmy, że za manipulację tachografem uznaje się praktycznie wszystkie czynności, których celem jest zafałszowanie rzeczywistego czasu pracy oraz odpoczynku kierowcy. Najczęściej wykrywane to:
Zgodnie z nowelizacją przepisów każde z powyższych działań, wykryte podczas kontroli, skutkuje zatrzymaniem prawa jazdy.
Po ujawnieniu stosownego wykroczenia podczas kontroli funkcjonariusz Policji lub Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymuje prawo jazdy kierowcy. Trucker otrzymuje zaświadczenie umożliwiające dalszą jazdę przez 24 godziny (kierowcy krajowi) lub do 72 godzin (obcokrajowcy bez stałego pobytu w Polsce). Po upływie tego terminu prowadzenie pojazdów jest zabronione. Dokument prawa jazdy jest przekazywany właściwemu staroście, który podejmuje decyzję administracyjną o zatrzymaniu uprawnień.
Dodatkowe sankcje i konsekwencje dla firm
Konsekwencje manipulacji tachografem nie dotyczą wyłącznie kierowcy, bo zarówno przewoźnicy, jak i właściciele firm muszą liczyć się z wysokimi karami finansowymi (nawet do 12 000 zł w zależności od skali naruszenia) oraz odpowiedzialnością administracyjną (np. utratą licencji przewozowej). Realnym ryzykiem jest także negatywny wpływ na reputację firmy, co może skutkować dodatkowymi kontrolami oraz konsekwencjami podatkowymi.
Warto wiedzieć, że nie tylko Polska zaostrza sankcje za manipulację tachografami. W Niemczech grzywny sięgają 5 000 euro, a przewoźnik może też stracić licencję, we Francji kary dochodzą do 30 tys. euro, można też dostać zakaz wykonywania zawodu. Podobne konsekwencje grożą w Hiszpanii (nawet do 40 000 euro za wielokrotne naruszenia).
Wprowadzane w całej UE smart tachografy II generacji znacznie utrudniają manipulacje, umożliwiają zdalny odczyt danych i usprawniają wykrywanie nieprawidłowości. W ten sposób nie tylko zwalcza się nieuczciwe praktyki w transporcie drogowym, ale również zwiększa bezpieczeństwo wszystkich użytkowników dróg.
źródło: www.truckfocus.pl