Nowy bat na fikcyjne umowy menedżerów transportu

02.01.2024

Dziennik Gazeta Prawna: Okazuje się, że „użyczanie” certyfikatu kompetencji zawodowych w transporcie może się skończyć nie tylko jego utratą, lecz także kłopotami z ZUS. Według zakładu nie jest możliwe wykonywanie obowiązków zarządzającego transportem na pełen etat w kilku firmach.


W branży transportowej od lat występuje zjawisko podpisywania fikcyjnych umów o pracę lub umów zlecenia z osobami zarządzającymi transportem, które jednak w rzeczywistości nie wykonują swoich obowiązków, tylko „użyczają” firmie posiadany przez siebie certyfikat kompetencji zawodowych. To dokument, który zdobywa się po zdaniu centralnego, trudnego egzaminu. Potwierdza on, że posiadająca go osoba ma wiedzę dotyczącą wykonywania transportu drogowego – obowiązujących w tym zakresie przepisów, wymogów organów kontrolnych i innych uwarunkowań. Ma to zapewnić bezpieczeństwo kierowców, przewożonych pasażerów oraz towarów, a także innych uczestników ruchu drogowego (…).

– Od dawna domagamy się zmian przepisów w taki sposób, żeby zarządzający transportem musiał być zatrudniony na co najmniej pół etatu – mówi Piotr Mikiel, dyrektor departamentu transportu ZMPD. – Jednak w ministerstwie infrastruktury nie znalazło to do tej pory zrozumienia. Być może w ogóle powinno być tak, że to właściciel firmy ma mieć certyfikat, a nie zatrudniać zarządzającego transportem. Przecież do prowadzenia firmy taka wiedza jest niezbędna. Oczywiście inaczej jest w dużych firmach, spółkach prawa handlowego, gdzie mamy najczęściej do czynienia z profesjonalnym zarządzaniem sprawami spółki – tłumaczy.

Więcej w wydaniu Dziennika Gazety Prawnej z 28 grudnia 2023 r.

 

Źródło: zmpd.pl