Opłaty drogowe: niegdyś niewielki wydatek, dziś jeden z głównych kosztów branży

20.05.2026

Gdy elektroniczne opłaty drogowe wchodziły do Europy, miał to być dodatkowy, stosunkowo niewielki wydatek, wspierający państwo w utrzymaniu infrastruktury. Tymczasem dzisiaj dochodzimy do sytuacji, gdy to właśnie opłaty drogowe stają się jednym z głównych wydatków ponoszonych przez firmy transportowe.

Kilka ciekawych statystyk dotyczących opłat drogowych pojawiło się w najnowszym raporcie firmy Transporeon, specjalizującej się w analizach rynku przewozowego. Można się stamtąd między innymi dowiedzieć, że w ciągu ostatnich pięciu lat stawki europejskich opłat drogowych wzrosły o średnio 43 procent. Wydatki przewoźników na infrastrukturę są więc o blisko połowę większe niż na początku bieżącej dekady.

Raport wskazał też kraje, w których opłaty drogowe stały się największą częścią wydatków ponoszonych przez przewoźników. Jak wylicza Transporeon, rekordowa sytuacja zapanowała w Szwajcarii, gdzie opłaty za drogi to już 28 procent przewozowych kosztów. Bardzo wysoko są też Austria oraz Węgry, z wynikami 22-procentowymi, a za nimi uplasowały się Niemcy, z wynikiem 16-procentowym. Dla porównania, taniej jest chociażby w takich krajach jak Francja (14 procent) lub Włochy (13 procent), gdzie wciąż stosuje się systemy klasycznych, autostradowych bramek.

Patrząc na powyższą analizę, warto zwrócić uwagę na zmiany w wartości pieniądza. Dla przykładu, w ciągu ostatnich pięciu lat wartość nabywcza waluty euro spadła o około 18 procent. Skoro zaś w tym samym czasie opłaty drogowe podrożały o średnio 43 procent, można powiedzieć, że wzrost opłat drogowych ponad dwukrotnie przewyższył inflację, realnie podnosząc koszty ponoszone przez firmy transportowe.

Ciekawym przykładem są też zmiany w cenniku niemieckich opłat. W styczniu 2005 roku, gdy Toll Collect debiutował jako jeden z pierwszych tego typu systemów na świecie, właściciel pięcioosiowego zestawu z silnikiem diesla najnowszej generacji musiał zapłacić 10 eurocentów za każdy kilometr. Według wskaźników inflacji, można to porównać z około 17 eurocentami według dzisiejszej wartości pieniądza. Za to obecnie właściciel pięcioosiowego zestawu, również z silnikiem diesla najnowszej generacji, płaci w Niemczech 35 eurocentów za kilometr. Można więc powiedzieć, że jest to dla niego dwukrotnie większy wydatek niż dwie dekady temu.

źródło: www.40ton.net