Opłaty drogowe w Danii: kary mają być niższe, ale za to z blokadami na koła

12.02.2026

Duński system opłat drogowych zasłynął z olbrzymiej liczby problemów technicznych oraz rekordowej liczby związanych z tym kar. W pewnym momencie duńscy przewoźnicy złożyli wręcz skargę do Komisji Europejskiej, mówiąc w niej o bezprawnych działaniach państwa, narażających branżę na olbrzymie straty. Po miesiącach ignorowania tego problemu Kopenhaga w końcu musiała się więc ugiąć, rozpoczynając prace nad zupełnie nowymi zasadami wystawiania kar.

Z jednej strony Duńczycy zamierzają uczynić przepisy łagodniejszymi, wprowadzając zależności między wysokością kary a charakterem wykroczenia. Obowiązywanie pełnej kary na 9000 koron, czyli około 5000 złotych, miałoby zostać zredukowane tylko do najpoważniejszych przypadków, mających charakter wyraźnie celowy i systematyczny. Za to w przypadku nieopłacenia pojedynczych przejazdów lub spraw mogących mieć związek z problemami technicznymi, zamierza się wprowadzić niższe kwoty.

Z drugiej strony, nowe przepisy mają obejmować także pewne „dokręcenie śruby”. Ma ono zostać zastosowane konkretnie wobec przewoźników zagranicznych, polegając na zakładaniu blokad na koła do czasu uiszczenia kary. Gdyby więc zagraniczna ciężarówka została przyłapana na przejeździe bez elektronicznej opłaty, duński patrol mógłby natychmiast uziemić ją na parkingu. W ten sposób rząd w Kopenhadze chce dodatkowo przypodobać się przewoźnikom krajowym, skarżącym się na unikanie odpowiedzialności przez zagraniczną konkurencję. Choć i tutaj ma pojawić się pewien wyjątek: zasada z blokadami ma nie obejmować przewoźników z Norwegii, Szwecji, Finlandii oraz Islandii, jako że Dania posiada w tych krajach skuteczne sposoby ściągania swoich kar.

Nowe zasady najprawdopodobniej wejdą w życie 1 lipca 2026 roku. Do tego czasu projekt może jeszcze ulec pewnym zmianom, jako że nadal pozostaje on na wczesnym etapie konsultacji między ministerstwami.

Na koniec jeszcze przypomnę, jak duński problem z karami za brak opłat ujawnił się w statystykach. Otóż oficjalne duńskie wyliczenia zakładały, że roczna wartość kar wystawianych w ramach systemu opłat drogowych nie przekroczy 50 milionów koron. Tymczasem wystarczyło pierwsze siedem miesięcy pracy systemu, by wystawiono ponad 40 tysięcy kar o łącznej wartości 195 milionów koron. Tak zaskakująco wysoka liczba, wielokrotnie przekraczająca rządowe szacunki, to efekt właśnie technicznych błędów. Odnotowano bowiem na przykład takie wyniki, jak 647 niesłusznych kar, które tylko w ciągu jednego miesiąca zostały wygenerowane przez błędne ustawienie czasu w jednej tylko bramownicy.

źrodło: www.40ton.net